Męczennicy algierscy do końca pozostali z ludźmi

Należeli do 8 różnych zgromadzeń zakonnych, ale łączyła ich miłość do Boga i bliźniego wyrażona w pragnieniu pokoju, jedności i dialogu oraz pokojowego współistnienia różnych kultur i narodów. 8 grudnia w Orano w Algierii zostanie beatyfikowanych 19 męczenników zamordowanych w czasie wojny domowej w tym kraju.

Zdaniem prowadzącej proces beatyfikacyjny s. Augusty Tescari osoby te wyróżniały się ogromną, bezinteresowną miłością i pragnieniem pozostania w Algierii pomimo realnych zagrożeń, z których zdawali sobie sprawę. Ich nadrzędnym pragnieniem było pozostanie z ludźmi, wśród których żyli, stając się przykładem braterstwa pomimo różnic religijnych, społecznych, kulturowych. S. Augusta przypomniała także 21-letniego muzułmanina, kierowcę biskupa, który wraz z nim został zamordowany. „On również zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie mu grozi – stwierdziła – ale nie opuścił biskupa. Jego przykład także świadczy o braterstwie ponad podziałami”.

S. Augusta przyznała także, iż zapoznając się z życiorysami męczenników, uderzyła ją ich ogromna dobroć. Byli ludźmi z ograniczeniami, ale mieli siły do ich przezwyciężenia. Ich życie było prawdziwe, autentyczne. Żyli w bardzo trudnych warunkach, ale zawsze w przyjaźni z Algierczykami, których nie porzucili.

Odnosząc się do 7 trapistów – męczenników z klasztoru w Tibhrine, o których opowiada film francuskiego reżysera Xaviera Beauvoisa: „Ludzie Boga”, przypomniała, że świadomi grożącej im śmierci wszyscy zrobili rozeznanie dotyczące przyszłości i postanowili pozostać. „To dramatyczne oczekiwanie – dodała – tak ich zjednoczyło, że stali się symbolem nie tylko indywidualnego, ale także wspólnotowego męczeństwa”.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
12°C Poniedziałek
dzień
12°C Poniedziałek
wieczór
11°C Wtorek
noc
7°C Wtorek
rano
wiecej »