Ks. Babiarz wpisany do KRS jako prezes Stowarzyszenia "Wiosna"

Ks. Grzegorz Babiarz, psychoterapeuta, wykładowca akademicki i współpracownik ks. Jacka Stryczka, został wpisany do Krajowego Rejestru Sądowego jako prezes Stowarzyszenia "Wiosna" w Krakowie.

Kto jest prezesem stowarzyszenia, które zasłynęło projektem Szlachetna Paczka, nie było wiadomo od lutego. Joanna Sadzik przychodziła do pracy i uważała, że jest prawomocnym prezesem. Ks. Grzegorz Babiarz również sądził, że jest prezesem, ale nie przychodził do budynku stowarzyszenia.

We wrześniu ubiegłego roku, kiedy Onet opublikował reportaż, z którego wynikało, że ks. Jacek Stryczek stosował mobbing wobec pracowników "Wiosny", prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie ewentualnego naruszenia praw pracowniczych, a ks. Stryczek podał się do dymisji.

W miejsce ks. Stryczka na prezesa została powołana Joanna Sadzik, ówczesna szefowa Szlachetnej Paczki. 4 lutego walne zgromadzenie "Wiosny" odwołało J. Sadzik i powołało na prezesa ks. G. Babiarza, psychoterapeutę, wykładowcę, współpracownika ks. Stryczka. 11 lutego walne zgromadzenie, w innym niż poprzednio składzie, przywróciło J. Sadzik i jej zarząd. To działanie w marcu sąd, na wniosek ks. Babiarza, uznał za bezprawne i nakazał wykreślenie Sadzik i jej zarządu z KRS. 

W poniedziałek ks. Grzegorz Babiarz w asyście pełnomocników i ochroniarzy wszedł do siedziby Stowarzyszenia "Wiosna". Jego sposób działania został skrytykowany w oświadczeniu opublikowanym przez kurię metropolitalną w Krakowie.

Przeczytaj także:

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Gość
    12.04.2019 07:48
    Dobrze, że prokuratura zdążyła zabezpieczyć (przed ks Babiarzem) dyski, które chciał zabrać.
  • Spoko
    12.04.2019 08:37
    Wiosna, wiosna i ... po Wiośnie. :(
  • Bezimienny
    12.04.2019 08:39
    Bezimienny
    Gościu z 7:48, jeśli były tam tak ważne dla prokuratury dokumenty, to mogła je zabrać już dawno. Albo osobiście mogła je do prokuratury zanieść pani Sadzik. Jak znam życie to nie o kwity na ks Stryczka tu chodziło, ale o wrażliwe dane, które - jak wynika z sądowego wyroku - znalazły się na parę miesięcy w rękach człowieka, który nie miał prawa nimi zarządzać. Pani Sadzik i spółka na odchodnym mogą je zabrać i sprzedać (nie posądzam, to tylko pokazanie możliwości), a odpowiadałby za to ks. Babiarz, który już powinien tym zarządzać. I tak to zdaje się ks. Babiarz właśnie tłumaczył, tylko niewielu go słuchało obłudnie oburzając się na styl, w jakim to zrobił.



  • KOFFi
    12.04.2019 14:02
    w tej sytuacji najbardziej pokrzywdzeni są pracownicy. ich nikt o zdanie nie zapyta. jeśli prezesem zostaje przyjaciel byłego szefa, to chyba nie czują się bezpiecznie. A że nie ma ludzi niezastąpionych ....
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    28 29 30 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    25°C Poniedziałek
    dzień
    26°C Poniedziałek
    wieczór
    22°C Wtorek
    noc
    17°C Wtorek
    rano
    wiecej »