Naród polski potrzebuje autentycznych autorytetów, a nie ludzi, którzy wmawiają innym, że człowiek powinien być dla siebie najwyższym i jedynym punktem odniesienia – uważają członkowie Rady Społecznej przy Arcybiskupie Poznańskim.
– Trzeba umieć rozróżnić człowieka, który jest autorytetem i człowieka który ma autorytet – podkreśla biskup Marek Jędraszewski, który także uczestniczył w posiedzeniach Rady Społecznej. Zdaniem bp. Jędraszewskiego posiadanie autorytetu jest często skutkiem sztucznego wykreowania go przez innych, na przykład przez media. – Bardziej fundamentalne jest bycie autorytetem dla innych, ale na to pracuje się przez całe życie – zauważa delegat Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Akademickiego.
– Żeby być autorytetem nie trzeba mieć fanów – uważa prof. Roman Słowiński, który podczas konferencji prasowej zaprezentował dziennikarzom treść oświadczenia. Zdaniem tego wybitnego polskiego naukowca, informatyka i doktora honoris causa kilku europejskich uczelni, „autorytet to rodzaj świętości”. – Dlatego Jan Paweł II był dla wielu autorytetem, a stało się tak także dlatego, że poprzez liczne kanonizacje umiał on pokazywać ludzi świętych – podkreśla prof. Słowiński.
Członkowie Rady Społecznej przy Arcybiskupie Poznańskim w wydanym oświadczeniu podkreślają, że „istnienie autentycznych autorytetów w społeczeństwie lub narodzie jest czymś koniecznym dla ich trwania i rozwoju”. „O trwałości autorytetu danej osoby, a zatem o tym, że nie jest ona autorytetem tylko «sezonowym» lub czysto «koniunkturalnym», decyduje świat wartości, którym ta osoba służy. Osoba ciesząca się autentycznym i trwałym autorytetem charakteryzuje się stałą prawością w myśleniu i odwagą w działaniu” – piszą członkowie rady.
Rada Społeczna zauważa także problem sztucznie kreowanych autorytetów. „Jeśli jakaś osoba reprezentuje i głosi pewne pseudowartości lub, co gorsza, anty-wartości, to mimo swych ewentualnych «sukcesów» i rozgłosu, w krótszym lub dłuższym czasie jej autorytet okazuje się sprawą iluzoryczną, a ona sama przechodzi do historii niekiedy jako ostrzeżenie dla tych wszystkich, którzy usiłowali wykreować ją na autorytet lub którzy świadomie lub nieświadomie za taki ją uznali” – zauważa Rada Społeczna przy Arcybiskupie Poznańskim.
„Istnienie autentycznych autorytetów decyduje o kulturze narodu, a więc o tym, co stanowi podstawę do jego zmagań o wolność, niezależność i suwerenność” – piszą dalej członkowie rady, powołując się na sformułowanie Jana Pawła II wypowiedziane w ONZ, że był on „synem Narodu, który przetrwał najstraszliwsze doświadczenia dziejów, którego wielokrotnie sąsiedzi skazywali na śmierć – a on pozostał przy życiu i pozostał sobą. Zachował własną tożsamość i zachował pośród rozbiorów i okupacji własną suwerenność jako Naród – nie opierając się na jakichkolwiek innych środkach fizycznej potęgi, ale tylko na własnej kulturze, która okazała się w tym wypadku potęgą większą od tamtych potęg”.
Rada Społeczna przy Arcybiskupie Poznańskim upatruje przyczyn kryzysu autorytetów w tragedii Polski, która w latach 1939-1989 została wydana na łup dwom systemom totalitarnym walczącym autentycznymi autorytetami narodu. Z kolei po przemianach 1989 roku do Polski zaczęła „przenikać nowa kultura o charakterze postmodernistycznym, oparta na materialistycznej wizji świata i na tak zwanej poprawności politycznej. Jej głównym postulatem jest odrzucenie istnienia obiektywnej prawdy, a w konsekwencji istnienia trwałych, obiektywnych wartości, które usiłuje się ukazać jako rodzaj utopii prowadzącej do braku otwartości, nietolerancji, przemocy i terroryzmu”.
„Wbrew opisanej wyżej presji kulturowej istnieją jednak w naszym społeczeństwie osoby szlachetne i odważne, będące świadkami autentycznych wartości. Choć milczą o nich media, to pozostają one autorytetami dla swojego otoczenia” – podkreślają z nadzieją członkowie rady.
Rada Społeczna przy Arcybiskupie Poznańskim istnieje od 2002 roku. Wśród jej członków są profesorowie wyższych uczelni, wybitni prawnicy, lekarze, członkowie Polskiej Akademii Nauk związani z Poznaniem.
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.