Ponad 140 tys. osób zostało ewakuowanych w prowincji Liaoning w północno-wschodnich Chinach oraz w przygranicznych rejonach Korei Północnej w wyniku katastrofalnych powodzi spowodowanych przez długotrwałe deszcze - poinformowały w niedzielę oficjalne źródła.
Szczególnie niszczycielska i groźna jest rzeka Yalu Jiang stanowiąca granicę między Chinami i Koreą Północną, po stronie północnokoreańskiej nosząca nazwę Amnok-kang.
Z chińskiego miasta Dandong ewakuowano 94 tys. osób - podały w niedzielę państwowe media. Jak informuje agencja Xinhua, w rejonie miasta sparaliżowany został transport, nie ma też prądu. Zanotowano kilka przypadków zgonów spowodowanych przez żywioł.
Po drugiej stronie rzeki, w Korei Północnej, ewakuowano ponad 5 tys. osób z miasta Sinuiju i pobliskich wsi, które - jak poinformowała agencja KCNA - zostały całkowicie zalane. Na pomoc mieszkańcom wysłano żołnierzy. Jak informuje agencja Associated Press, przez Sinuiju przechodzi znaczna część wymiany handlowej Korei Północnej z zagranicą.
W obu krajach powodzie, oceniane na najgorsze od kilkudziesięciu lat, wyrządziły poważne straty materialne. Sytuację pogarsza fakt, że według prognoz meteorologicznych, opady utrzymają się jeszcze przez najbliższe kilka dni.
Według danych oficjalnych, od początku roku ok. 3900 osób zginęło w Chinach z powodu powodzi a dalsze 1750 straciło życie w rezultacie osunięć ziemi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.
Teksas wykonał wyrok śmierci na Jamesie Broadnaxie mimo kontrowersji wokół jego winy.
Po raz pierwszy od 18 lat nie pojawi się na defiladzie 9 maja kolumna pojazdów wojskowych.
Instalacja ruszyła po kilkumiesięcznym postoju - wskazuje AMP.