Znany z często kontrowersyjnych wypowiedzi słynny Diego Maradona zasugerował, że piłkarze Argentyny stosowali środki dopingowe w barażu z Australią, co ułatwiło im awans do mistrzostw świata w 1994 roku.
"Dlaczego nie było kontroli antydopingowej po meczu z Australią, podczas gdy takie kontrole odbywały się po wszystkich innych meczach? Podano nam szybką kawę. Dodali coś do kawy i dzięki temu biegaliśmy więcej" - powiedział Maradona w wywiadzie dla telewizji "America".
Według Maradony, odpowiedzialność za podanie dopingu ponosi prezes Argentyńskiej Federacji Piłkarskiej Julio Grondona.
"Robią ci dziesięć kontroli antydopingowych i przez przypadek nie ma jej po tym meczu. Tam były pułapki, a Grondona był (informowany o kontrolach) na bieżąco" - zaznaczył Maradona, który sam został wykluczony z mundialu w 1994 roku w USA po wykryciu w jego organizmie efedryny.
Maradona jest w konflikcie z szefem federacji od lipca ubiegłego roku, gdy ten zwolnił go z funkcji selekcjonera reprezentacji po nieudanym mundialu w RPA. "Boski Diego", który przed tygodniem podpisał kontrakt z klubem Al-Wasl z Dubaju, wielokrotnie domagał się dymisji 80-letniego Grondony, nazywał go "starcem" i "dyktatorem". Grondona ripostował, że "jest stary, ale za to zdrowy", sugerując, że słynny piłkarz wciąż ma kłopoty z narkotykami. Za te słowa Maradona zapowiedział złożenie pozwu do sądu.
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.