Detroit. 
Anatomia 
upadku


Biada! Siedzi samotnie miasto niegdyś ludne, stało się jak wdowa, a było wielkie pośród narodów, było księżną pośród krajów. A oto w poddaństwie. 


Reklama

Trudno znaleźć bardziej odpowiednie słowa wstępu niż powyższy fragment wiersza „Treny Alef” Czesława Miłosza. Detroit – jedna z największych amerykańskich metropolii, niegdyś symbol potęgi gospodarczej USA – ogłosiło upadłość. Bankructwo tego miasta widoczne jest jednak nie tylko w księgach przychodów i rozchodów czy w rozmaitych słupkach zrozumiałych wyłącznie dla wnikliwych księgowych. Upadek Detroit przeraża swoją dosłownością czytelną dla każdego, kto przynajmniej oglądał zdjęcia wyludnionych ulic i zniszczonych budynków umierającej metropolii. To oczywiście nie pierwszy przypadek bankructwa miasta w historii. Ale po raz pierwszy dotknęło ono tak ważnego kiedyś ośrodka przemysłowego, kojarzonego z takimi gigantami motoryzacji jak Ford, General Motors czy Chrysler, oraz z przemysłem zbrojeniowym, który zarobił miliardy dolarów na wojnach prowadzonych przez Stany Zjednoczone. Upadek Detroit to poważne ostrzeżenie. Nie tylko dla Amerykanów.


Perła w koronie


W latach 50. XX w. Detroit tętniło życiem. Masowa produkcja samochodów najbardziej znanych w świecie marek, przynosząca gigantyczne zyski i miastu, i całej amerykańskiej gospodarce, dawała poczucie stabilizacji i bogactwa, które nie może mieć końca. Tutaj produkowano też samoloty, czołgi i amunicję, dzięki którym aliantom udało się pokonać hitlerowskie Niemcy w II wojnie światowej.
Wraz z upadkiem przemysłu spadała wartość nieruchomości i miasto stopniowo traciło dochody. Kolejnym elementem domina były masowe przeprowadzki najbogatszych mieszkańców na przedmieścia, spowodowane rosnącą przestępczością. Efektem tej emigracji z centrum był coraz mniejszy wpływ podatków do kasy miasta. Liczba ludności, która w latach 50. wynosiła prawie 2 mln, spadła dziś do 700 tys. Tendencja jest cały czas spadkowa, bo co czwarty mieszkaniec miasta zamierza wyprowadzić się z niego w najbliższym czasie. To oczywiście odbiło się drastycznie na kasie miasta. Równia pochyła widoczna jest od 2008 r.: Detroit wydaje rocznie ok. 100 mln dolarów więcej, niż zarabia. Zaczęto nawet stosować takie metody oszczędności jak częściowe wyłączanie oświetlenia ulicznego. 


Jogging w galerii handlowej


Obecnie oblicza się, że aż 36 proc. mieszkańców żyje w nędzy. Przeciętny roczny dochód gospodarstwa domowego wynosi ponad 27 tys. dolarów – niemal dwukrotnie mniej niż w całym stanie Michigan. Oficjalne dane mówią o 20-procentowym bezrobociu (średnia w USA wynosi 8 proc.), choć rzeczywistość może być jeszcze bardziej dramatyczna. Sytuację dobrze ilustruje struktura zatrudnienia w legendarnej fabryce Forda: w latach 30. XX w. pracowało tam prawie 100 tys. osób, dziś tylko 6 tys. Nie dość jednak, że bezrobocie spowodowało ubytek w kasie z powodu braku podatków, to jeszcze połowa pracujących mieszkańców podatków w ogóle nie płaci, co rocznie pozbawia miasto nawet 250 mln dolarów przychodów. Obywatele tłumaczą, że nie zamierzają płacić na system niedający im niczego w zamian. Najbardziej jednak obciążający w takiej sytuacji jest fakt, że jeden pracujący w Detroit utrzymuje dwóch emerytów. A wypłata emerytur i rent byłym pracownikom miejskim doprowadza do totalnego załamania budżetu. 
Widocznym gołym okiem objawem upadku przemysłu stały się opustoszałe fabryki i domy, które przyczyniły się do wzrostu przestępczości. Dziś Detroit jest jednym z najbardziej niebezpiecznych miast amerykańskich – przoduje zwłaszcza w statystykach dotyczących zabójstw. W parku w centrum metropolii tylko w minionym roku dokonano prawie 2 tys. napadów ze skutkiem śmiertelnym. Strach przed tym miejscem sprawił m.in., że uprawiający jogging mieszkańcy biegają po wielkich galeriach handlowych, natomiast park omijają szerokim łukiem. 


«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    6°C Niedziela
    wieczór
    4°C Poniedziałek
    noc
    4°C Poniedziałek
    rano
    3°C Poniedziałek
    dzień
    wiecej »

    Reklama