| $ | USD | 3,4589 | |
| € | EUR | 4,3510 | |
| Fr | CHF | 3,6206 | |
| £ | GBP | 5,4178 |
dodane 2011-07-15 17:41
RADIO WATYKAŃSKIE |
Pogarsza się sytuacja humanitarna na północy Birmy, gdzie trwają starcia między armią rządową a rebeliantami dążącymi do uniezależnienia stanu Kaczin.
Tereny są także obszarem zainteresowania Chin. Konflikt wybuchł miesiąc temu wokół chińsko-birmańskich inwestycji hydroenergetycznych na rzece Irawadi, które wzbudziły protesty mieszkańców. Oblicza się, że na skutek ofensywy junty wojskowej przeciwko secesjonistom przynajmniej 20 tys. uchodźców wojennych pozostaje bez dachu nad głową i środków do życia.
Większość z nich to chrześcijanie, którzy stanowią stosunkowo liczny odsetek ludności tego zdominowanego przez buddystów regionu. Jedyną organizacją, która im pomaga, jest Caritas. Uchodźcy schronili się tymczasowo m.in. w buddyjskich świątyniach. Wielu z nich jednak nie będzie miało dokąd wrócić, nawet po ustaniu działań zbrojnych, jeśli ich wioski zostaną zniszczone w ramach budowy gigantycznego systemu zapór i zbiorników wodnych.
Dodaj swój komentarz »