W Kazachstanie narasta niepewność co do przyszłości tak zwanych religii nietradycyjnych w tym kraju. Trwa tam debata nad nowym ustawodawstwem wyznaniowym. Kościół katolicki - wedle interpretacji prezydenta kraju - uznawany jest za jedną z "religii tradycyjnych", nie powinno grozić mu zatem niebezpieczeństwo.
W Kazachstanie narasta niepewność co do przyszłości tak zwanych religii nietradycyjnych w tym kraju. Trwa tam debata nad nowym ustawodawstwem wyznaniowym. Kościół katolicki - wedle interpretacji prezydenta kraju - uznawany jest za jedną z "religii tradycyjnych", nie powinno grozić mu zatem niebezpieczeństwo.
Projekt ustawy przyjęty przez parlament jest obecnie rozważany w Radzie Konstytucyjnej. Jego treść została utajniona. Według agencji Keston, jeśli nowe przepisy otrzymałyby brzmienie znane z dotychczasowych przecieków, to po ich wejściu w życie wszystkie nie zarejestrowane do tej pory grupy religijne stałyby się nielegalne. Należałoby także zarejestrować wszystkich misjonarzy działających w Kazachstanie. W kłopotach znalazłyby się przede wszystkim niektóre tamtejsze wspólnoty protestanckie oraz organizacje islamskie nie zrzeszone w oficjalnej Duchownej Administracji Kazachskich Muzułmanów.
Kościół katolicki nie zajął oficjalnego stanowiska w sprawie nowego ustawodawstwa wyznaniowego w Kazachstanie. Oficjalnie prezydent Nursułtan Nazarbajew uznał katolicyzm za jedną z "religii tradycyjnych", czego wyrazem było zaproszenie Papieża Jana Pawła II. Na Uniwersytecie Euroazjatyckim w stolicy Kazachstanu Astanie otwarto właśnie wystawę fotograficzną poświęconą ubiegłorocznej wizycie Jana Pawła II w tym kraju.
Dotychczas najszybszym maratończykiem w historii był inny zawodnik z Kenii Kelvin Kiptum.
Mężczyzna tuż po zatrzymaniu powiedział, kto miał być celem ataku.
Leon XIV nominował na to stanowisko arcybiskupa Wojciecha Załuskiego.
Raport „Global Report on Food Crises 2026” zawiera zatrważające dane...