Uwaga świata skupiła się po południu na obozie koncentracyjnym Auschwitz- Birkenau. Benedykt XVI chciał odwiedzić to miejsce przed powrotem do Rzymu.
Benedykt XVI nawiązał do tablic w różnych językach, umieszczonych na terenie byłego obozu. Wspominając tablicę z napisem hebrajskim zwrócił uwagę, że „władze Trzeciej Rzeszy chciały całkowicie zmiażdżyć naród żydowski”. „W istocie, bezwzględni zbrodniarze, unicestwiając ten naród, zamierzali zabić Boga, który powołał Abrahama, a przemawiając na Górze Synaj, ustanowił zasadnicze kryteria postępowania ludzkości, obowiązujące na wieki. Skoro ten naród przez sam fakt swojego istnienia stanowi świadectwo Boga, który przemówił do człowieka i wziął go pod swoją opiekę, to trzeba było, by Bóg umarł, a cała władza spoczęła w rękach ludzi – w rękach tych, którzy uważali się za mocnych i chcieli zawładnąć światem. Wyniszczając Izrael, chcieli w rzeczywistości wyrwać korzenie wiary chrześcijańskiej i zastąpić ją przez siebie stworzoną wiarą w panowanie człowieka – człowieka mocnego” – mówił ojciec święty. Papież wspomniał Polaków, których naród chciano zlikwidować jako samodzielny podmiot historyczny, oraz Sinti i Romów – lud skazany na zagładę. Tablica w języku rosyjskim upamiętnia „ogromną liczbę żołnierzy rosyjskich, którzy polegli w walce z reżimem narodowosocjalistycznym”. Jednak ich misja była tragiczna: „wyzwalając narody spod jednej dyktatury, musieli służyć nowej dyktaturze” – Stalina i komunizmu. Ojciec święty wymienił też Edytę Stein, Niemkę i Żydówkę. Niemców zsyłanych do Oświęcimia i tam mordowanych uważano za wyrzutków społeczeństwa. „Dziś wspominamy ich z wdzięcznością jako świadków prawdy i dobra, które przetrwało również w naszym narodzie – powiedział Benedykt XVI. – Jesteśmy im wdzięczni za to, że nie podporządkowali się władzy zła i dziś są niczym światło w ciemnościach nocy”. W ceremonii w Birkenau wziął udział prezydent Lech Kaczyński, który wcześniej powitał papieża w Auschwitz, a potem wraz z nim zapalił świecę przed pomnikiem ofiar. Bezpośrednio z Oświęcimia Benedykt XVI udał się na lotnisko na krakowskich Balicach, skąd po ceremonii pożegnania powróci wieczorem do Rzymu.
Tak wynika z sondażu SW Research wykonanego na zlecenie "Wprost".
Przedstawienia odbywały się kilka razy w tygodniu, w późnych godzinach wieczornych.
W starożytnym mieście Ptolemais na wybrzeżu Morza Śródziemnego.