Zagadnienie celibatu kapłańskiego i zmiana dotychczasowej dyscypliny w tym zakresie nie jest sprawą, którą rozważałyby aktualnie władze Kościoła - stwierdził kardynał Claudio Hummes.
Nowy prefekt Kongregacji do spraw Duchowieństwa wydał oświadczenie w związku z reakcjami na jego wywiad dla dziennika “Estado de São Paulo”. Zaznaczył, że w Kościele nigdy nie było wątpliwości, iż celibat kapłański nie jest dogmatem, a normą dyscyplinarną. Obowiązuje on w obrządku łacińskim, ale nie w obrządkach wschodnich, gdzie także we wspólnotach pozostających w jedności z Rzymem normalnym zjawiskiem jest obecność księży żonatych. Równocześnie jednak norma celibatu kapłańskiego w Kościele łacińskim istnieje od bardzo dawna. Opiera się ona na ugruntowanej tradycji oraz poważnych motywacjach o charakterze teologiczno-duchowym oraz praktyczno-duszpasterskim, które wielokrotnie potwierdzali Papieże. Także podczas synodu biskupów o formacji kapłańskiej (1990 r.) ojcowie synodalni najczęściej byli zdania, że elastyczniejsze traktowanie reguły celibatu nie rozwiąże problemu braku powołań. Zjawisko to trzeba raczej wiązać z innymi przyczynami, poczynając od zlaicyzowanej kultury współczesnej. Wskazuje na to także doświadczenie innych wyznań chrześcijańskich, które mają żonatych kapłanów lub pastorów. Kard. Hummes przypomniał, że również prefekci dykasterii watykańskich, podczas niedawnego spotkania z Ojcem Świętym, wyrazili przekonanie, iż zagadnienie kapłańskiego celibatu i zmiana dotychczasowej dyscypliny w tym zakresie nie jest problemem, który Kościół winien podjąć w najbliższym czasie.
Stowarzyszenia rodzinne we Francji nie zgadzają się na nowy program edukacji seksualnej.
Sieci trzech krajów pracują obecnie w tzw. trybie izolowanej wyspy.
Uruchomiono tam specjalny numer. Asystenci odpowiadają w ciągu 48 godzin.
Potępił prawo pozwalające na konfiskatę ziemi białych farmerów w RPA.
Zrewanżował się w ten sposób za podobną decyzję Bidena wobec niego w 2021 roku.
W tej chwili weszliśmy w okolice deficytu w rachunku bieżącym.