Trudniej będzie mówić o małżeństwie

KAI

publikacja 11.02.2007 08:44

Po zatwierdzeniu tej ustawy trudniej będzie mówić młodzieży o małżeństwie - stwierdził bp Rino Fisichella, komentując w wywiadzie dla Corriere della Sera rządowy projekt ustawy, legalizującej we Włoszech wolne związki.

Rektor Papieskiego Uniwersytetu Laterańskiego zapowiedział, że jeżeli projekt nie zostanie "poprawiony" przez parlament, "biskupi przypomną parlamentarzystom katolickim o obowiązku odmówienia mu swego poparcia". "Przywołamy ich do pełnej spójności ze swoją wiarą, co w tym wypadku wymaga zobowiązania do niegłosowania za ustawą, sprzeczną z nauczaniem Kościoła" - oświadczył biskup. Jego zdaniem, "Włochy staczają się po równi pochyłej, na której końcu jest przyznanie homoseksualistom prawa do adopcji". "Przyjęcie przez parlament tego projektu ustawy grozi pogłębieniem przepaści, jaka istnieje między nim a społeczeństwem" - dodał na zakończenie rektor papieskiej uczelni. O innym dystansie - między Kościołem a społeczeństwem - mówi w wywiadzie dla dziennika La Repubblica współautorka projektu ustawy, minister do spraw rodziny Rosy Bindi. "Zastanawiam się, dlaczego Kościół, który udziela rozgrzeszenia w konfesjonale i żyje u boku potrzebujących, w swych wypowiedziach posuwa się do osądu. To powoduje dystans" - powiedziała pani minister. Podkreśliła, że "nauczanie katolickie mówi jeszcze coś innego: mówi o wartości sprawiedliwości, pokoju, wolności osoby, otwarciu na błądzących, o miłości i miłosierdziu". Rosy Bindi była działaczką nie istniejącej już Demokracji Chrześcijańskiej, a teraz należy do partii "Margherita", wchodzącej w skład koalicji rządowej. W tym samym wywiadzie ujawniła, że podczas pracy nad projektem ustawy konsultowała się z przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Rodziny kard. Alfonso Lopezem Trujillo i sekretarzem generalnym episkopatu Włoch bp. Giuseppe Betorim.

Pierwsza strona Poprzednia strona Następna strona Ostatnia strona