Abp Muszyński chwali stanowisko premiera w sprawie Traktatu Reformującego UE

"To jest rozwiązanie potrzebne na tę chwilę" - tak skomentował abp Muszyński zapowiedź premiera Donalda Tuska w sejmowym expose, że podpisze Traktat Reformujący UE, ale z uwzględnieniem brytyjskiego protokołu o ograniczeniu stosowania Karty Praw Podstawowych. Abp Muszyński jest przekonany, że dobro Polski wymaga takiego właśnie rozwiązania.

"Podejmując taką decyzję nie wyłamujemy się ze wspólnoty europejskiej ale zarazem zabezpieczamy wartości, które są wartościami ogólnoeuropejskimi, które należą do tożsamości europejskiej i które są potrzebne aby Europa była nadal Europą" - podkreślił abp Muszyński. Hierarcha wyjaśnił, że w Karcie Praw Podstawowych najbardziej kontrowersyjne jest ujęcie rodziny. Rodzinie poświęcona jest niewielka wzmianka, brak jej definicji, wyszczególnienia jej praw. Karta wyraźnie rozróżnia też między prawami rodziny i prawami małżeństwa. "Rodzi to sugestię, że może istnieć inne małżeństwo niż mężczyzny i kobiety, które jest początkiem rodziny opartej na prawie naturalnym, które ma źródło w akcie stwórczym Boga" - zaznacza metropolita gnieźnieński. Kontrowersyjne jest również jego zdaniem traktowanie na jednym poziomie różnic między płciami i odmiennymi orientacjami seksualnymi, co z perspektywy chrześcijańskiej jest nie do przyjęcia. "Tekst Karty jest wyrazem pewnego kompromisu. Jest on w wielu wypadkach bardzo lakoniczny, wymaga uzupełnienia. Niektóre wyrażenia są bardzo nieprecyzyjne, niejasne. Szereg z nich można rozumieć w bardzo różny sposób" - powiedział abp Muszyński. Podczas swojego sejmowego expose premier Donald Tusk zapowiedział, że podpisze Traktat Reformujący UE z uwzględnieniem brytyjskiego protokołu o ograniczeniu stosowania Karty Praw Podstawowych, ponieważ ma świadomość, że w przeciwnym wypadku zagrożona byłaby skuteczna ratyfikacja Traktatu w Polsce. "Mamy poczucie pełnej odpowiedzialności za bezpieczny przebieg ratyfikacji Traktatu Reformującego. (...) Otrzymałem w rozmowie z panem prezydentem - ale mówię też o publicznych sygnałach - informacje, które wskazują jednoznacznie, że inny tryb podpisywania zagroziłby skutecznej ratyfikacji tutaj w kraju" - mówił premier w sejmowym expose. Podkreślił, że PO i PSL nie podzielają większości artykułowanych wobec Karty Praw Podstawowych obaw, ale "szanują odrębny pogląd i nie lekceważą głosów poprzedników, ani istotnych środowisk społeczno-politycznych w kraju". Zaznaczył, że zdaniem PO i PSL Karta Praw Podstawowych byłaby "aktem pożytecznym", ale rzeczą najważniejszą jest bezpieczne doprowadzenie do finału ratyfikacji Traktatu Reformującego. Zapewnił, że przeprowadzone w tej sprawie konsultacje potwierdziły, że nasi partnerzy europejscy rozumieją nasze stanowisko. Tusk podkreślił, że decyzja ws. Traktatu i Karty jest wyrazem gotowości do współpracy ze wszystkimi głównymi aktorami na polskiej scenie politycznej. Karta Praw Podstawowych gwarantuje najważniejsze prawa obywatelskie, ekonomiczne i socjalne obywateli UE. Przyjęta przez unijne instytucje w 2000 r. ma stać się, wraz z wejściem w życie Traktatu Reformującego UE, dokumentem prawnie wiążącym o takiej samej randze jak traktaty. Jej proklamowanie przez przywódców unijnych instytucji: Europarlamentu, Rady UE i Komisji Europejskiej nastąpi 12 grudnia, dzień przed podpisaniem w Lizbonie Traktatu Reformującego UE. Podczas zakończonego 22 listopada 342. Zebrania Plenarnego KEP biskupi z uznaniem przyjęli fakt powstania Karty Praw Podstawowych UE, zwrócili jednak uwagę, że pewne jej sformułowania wzbudzają liczne zastrzeżenia z punktu widzenia katolickiego.

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
22°C Sobota
wieczór
20°C Niedziela
noc
17°C Niedziela
rano
26°C Niedziela
dzień
wiecej »