Pismo Święte - przekład duszpasterski

W roku św. Pawła, wkrótce po zakończeniu Synodu o Słowie Bożym, Edycja Św. Pawła zaprezentowała przygotowywane od 12 lat nowe tłumaczenie Pisma Świętego Starego i Nowego Testamentu z komentarzem.

Przekład ten ma charakter duszpasterski, to znaczy ma umożliwić każdemu owocne korzystanie z Pisma Świętego. Niezmienna treść Słowa Bożego została w nim wypowiedziana na nowo we współczesnym literackim języku polskim i opatrzona przypisami na marginesach, odsyłaczami do innych fragmentów Pisma, jak i szerszym komentarzem. W tłumaczeniu przyjęto dwie podstawowe zasady: po pierwsze wierność tekstowi oryginalnemu, wykorzystująca osiągnięcia współczesnej wiedzy lingwistycznej. Warto przy tym zaznaczyć, że oznacza to nie wierność w przekładzie poszczególnych słów, ale zdań lub nawet epizodów, gdyż takie fragmenty uważa się obecnie za jednostkę semantyczną. Druga zasada, to zrozumiałość dla czytelnika, osiągnięta dzięki używaniu współczesnego języka mówionego oraz obecności łatwo dostępnych przypisów i komentarzy. Wbrew temu, co można czasem usłyszeć, zrozumiałość nie oznacza prymitywizmu, a bełkot nie musi być synonimem głębi. Słowa Biblii są jak domostwa zbudowane ze skały – mówił prof. Albert Gorzkowski, filolog – Współczesny człowiek, gdy podchodzi do skały, nie wie jak znaleźć wejście. Trzeba mu pomóc, w końcu już św. Paweł mówił, że jeśli będziecie używać słów niezrozumiałych, na wiatr będziecie mówić. W jaki sposób pracowano nad tłumaczeniem? Ks. prof. Jan Łach mówił, że żaden rozdział nie ma „swojego tłumacza”, gdyż przyjęto zasadę pracy wspólnej. Tekst przetłumaczony był następnie opracowywany przez zespół biblistów, teologów i polonistów. Starano się także skontrolować odbiór tekstu i jego rozumienie u dzieci i młodzieży. A jak wyszła ta praca? Na konferencji zaprezentowano kilka znanych fragmentów tekstu w nowym tłumaczeniu (na kolejnej stronie).

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
  • krzysztof
    06.11.2008 20:44
    Własnie kupiłem tzw. Biblię Paulistów, jestem zawiedziono, czym? Przede wszystkim wadami edytorskimi.... twardy grzbiet.... nie pozwoli otworzyć księgi szerzej... i nie bedzie można zobaczyć odnosników, trzeba będzie na siłę odginać.... do czasu aż się nie rozleci....
  • Dorota
    06.11.2008 23:53
    Troszkę szkoda że zastąpiono słowo błogosławieni - szczęśliwi, chociaż znaczenie jest to samo, a raczej prawie to samo, to prawie robi różnicę ;)
  • Piotr Kłys, Łódź
    06.11.2008 17:26
    Oczywiście się czepiam, ale tłumaczenie Dekalogu w formie trybu OZNAJMUJĄCEGO ("nie będziesz mordował, cudzołożył, nie dopuścisz się kradzieży") zamiast ROZKAZUJĄCEGO ("nie morduj, nie cudzołóż, nie kradnij") wg mojego prawniczego rozumu choć nie wypacza sensu, wypacza znaczenie tych nakazów.
    Per analogiam - jak ze znakami na drodze - inne jest oddziaływanie sformułowania "nie będziesz wyprzedzał" od formuły "zakaz wyprzedzania" czy "nie wyprzedzaj".
    Przy takich sformułowaniach trudno nie postawić pytania - skoro sankcją obwarowane są stricte tylko " Nie będziesz wymawiał imienia PANA, (...) gdyż PAN nie pozostawi bez kary tego, kto wypowie Jego imię bez szacunku" i "Czcij swojego ojca i matkę, abyś cieszył się długim życiem na ziemi(...)", to co jeżeli BĘDĘ zabijał, BĘDĘ dopuszczał się kradzieży itd?
    Już współczuję katechetom, jeżeli takie sformułowania będą w "duszpasterskim" użytku.
    A - skądinąd słuszna retranslacja "błogosławieństwa" pozostawia żal, bo odtąd będzie pewnie Góra Szczęścia zamiast Góry Błogosławieństw.
    I wreszcie - doceniając wysiłek Tłumaczy i Autorów - różnice leksykalne są na tyle duże, że już z lękiem widzę kołowrót z różnicami semantycznymi między obowiązującą w Liturgii "Tysiąclatką" a tłumaczeniem zwanym (na wyrost) "duszpasterskim".
  • Stanisław Miłosz
    07.11.2008 08:32
    Mam tylko jedno ale: Wydawca nie pomyślał chyba o posiadaczach dotychczas wydanego NT (ewangelie, Dz, listy, Ap, Ps). Teraz mają nabyć całe PŚ? A co z NT, wyrzucić? Ci z pewnością woleliby nabyć tylko tom z brakującymi księgami ST. Jeśli zaś Wydawca pomyślał, to dobrze byłoby, żeby o tym poinformował kiedy można się tego spodziewać.
    Jednotomowe wydanie całości ma wiele zalet, ale też i niedogodność dla czytelnika: 2800-stronicowa ksiega to dość nieporęczna cegła do codziennego użytku, a przecież taki cel przyświecał tłumaczom. Zwykły czytelnik raczej nie będzie biegał po całym tekście PŚ, co jest normalną praktyką przy dogłębnym studiowaniu asocjacji między NT i ST.

    Poza powyższym, uważam to najnowsze tłumaczenie za najlepsze z dotąd dostępnych dla zwykłego czytelnika, za którego się też uważam. Gdy jakieś fragmenty z np. z Tysiąclatki są dla mnie językowo niejasne, to sięgnięcie do NT edycji Św. Pawła od razu rozwiewa wątpliwości. Zakładam, że księgi ST cechowała będzie podobna językowa przyjazność.
    Sam układ graficzny strony jest rewelacyjny: komentarze, przypisy i odnośniki są od razu dostępne, bez kartkowania.

    Mam nadzieję, że eksperymenty z tłumaczaniami PŚ na gwary środowiskowe (z wyłączeniem dialektów etnicznych), języki subkultur, język popkultury - odeszły zdecydowanie w przeszłość. Subkultury powstają i zanikają, slang młodzieżowy co kilka lat się zmienia, a z czasem się z niego wyrasta, więc takie "przybliżanie" Słowa jest marnotrawieniem wysiłku. A może nawet wbrew intencjom twórców - wulgaryzacją Bożego przekazu. Zwykły, codzienny, nieksiążkowy język jest jednak najlepszy dla dobrego rozumienia. I tak szybko się nie zmienia.

    Jest jeszcze coś, co warto by Wydawca rozważył na przyszłość, gdyż odnosi się do właśnie wydanego PŚ. Otóż dziś praktycznie zanikło wydawanie suplementów do wydań (wszelkich: encyklopedii, słowników itp.) - tj. broszur zawierajacych zmiany i uzupełnienia do wcześniejszych wydań. Okazuje się, że łatwiej wydrukować nową pełną wersję i postawić odbiorcę w sytuacji nie tylko jej nabycia, ale co gorsze samodzielnego doszukiwania się zmian, często istotnych. A przecież, jeśli już nie chce się ryzykować że taki suplement nie znajdzie nabywców, obecnie, w czasach internetu, wystarczy jego treść zamieścić na stronie www wydawcy. Kto zechce to sobie wydrukuje. Oczywiście, w necie dostępne są czasem takie porównania wydań, ale skoro nie są autoryzowane przez wydawcę, to jak można im zaufać bez żmudnego sprawdzenia.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    17°C Środa
    rano
    20°C Środa
    dzień
    21°C Środa
    wieczór
    20°C Czwartek
    noc
    wiecej »