Bp Richard Williamson do dziś nie przeprosił Żydów i nie wycofał się ze swoich negacjonistycznych poglądów. Twierdzi, że potrzebuje czasu, żeby znaleźć dowody na Holocaust. - Niech przyjedzie zobaczyć dawny obóz koncentracyjny Auschwitz, postudiuje archiwa i przestanie mówić fałszywe rzeczy - mówi bp Tadeusz Pieronek.
"Gazeta Wyborcza" rozmawia o tej sprawie z Piotrem M.A. Cywińskim, dyrektorem Muzeum Auschwitz-Birkenau. - Dla mnie nie ma znaczenia, czy ktoś jest biskupem, czy pseudonaukowcem - mówi Cywiński - W każdym przypadku negowanie tak tragicznych wydarzeń jak Zagłada i zadawanie przez to niewymiernego bólu rodzinom tak licznych ofiar jest aktem nikczemności. Zauważa, że goście muzeum - a jest ich ponad milion rocznie - mogą tu na własne oczy zobaczyć skalę machiny śmierci, a badacze zapoznać się z dokumentami i relacjami świadków. Bp Williamson podobno nie jest jednak wizytą zainteresowany. - Sądzę, że rozstrzyga to stan jego woli - stwierdza Cywiński. I dodaje, pytany o ewentualne zaproszenie, że "Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau nie ma w swojej tradycji wystosowywania zaproszeń."
Wcześniej to samo zrobił paryski zarząd transportu publicznego.
Tego samego dnia Ojciec Święty spotka się także z Marco Rubio.
Pielgrzymka na teren, który stawia Kościołowi trudne wyzwania.
Japonia i Australia zacieśniają współpracę w sprawie dostaw energii i minerałów. Inne kraje...
Według portalu Kyiv Post chodzi o luksusowy kompleks wieżowców mieszkalnych, Mosfilm Tower.
Egzaminy pisemne będą rozpoczynać się o godzinie 9.00 i 14.00.
Rabunek opuszczonych domów odbywa się rutynowo, a dowództwo przymyka oczy.