Wśród braci

W drugim dniu wizyty w Turcji Benedykt XVI dotarł do właściwego celu swojej pielgrzymki - dawnego Konstantynopola, siedziby Ekumenicznego Patriarchatu i honorowego zwierzchnika światowego prawosławia.

Właśnie na zaproszenie Patriarchy Konstantynopola Bartłomieja I papież przybył do Turcji. Bo wbrew wielu opiniom, nie dialog z islamem jest głównym celem tej wizyty, ale udział w liturgicznych uroczystościach ku czci św. Andrzeja Apostoła, patrona patriarchatu Konstantynopola. Przypomnieli o tym w powitalnych przemówieniach wygłoszonych w prawosławnej katedrze św. Jerzego w Fanarze zarówno gospodarz spotkania, patriarcha Bartłomiej, jak i jego gość, Biskup Rzymu. Bartłomiej I wielką sympatią, a nawet przyjaźnią darzył Jana Pawła II. O tej przyjaźni mówił często w czasie swego ostatniego za życia Jana Pawła II pobytu w Watykanie, w listopadzie 2004 r. Jak mało kto w świecie prawosławnym doceniał wysiłki Papieża Polaka zmierzające do polepszenia relacji katolicko-prawosławnych i do wznowienia dialogu teologicznego zawieszonego w latach 90. Dostrzegał znaczenie takich gestów papieża z Polski, jak na przykład zwrócenie Patriarchatowi Ekumenicznemu przechowywanych od wieków w Watykanie relikwii świętych czczonych w Kościele Wschodnim: Grzegorza z Nazjanzu i Jana Chryzostoma - wielkich poprzedników Bartłomieja na patriarszej stolicy w Konstantynopolu. Słuchając powitalnego przemówienia odniosłam wrażenie, że tę przyjaźń Bartłomiej I przelał na następcę Jana Pawła II. Zdecydowanie nie były to tylko kurtuazyjne słowa. Benedykt XVI został przyjęty w Konstantynopolu jako szczerze oczekiwany gość. Nie jako zwierzchnik konkurencyjnego Kościoła. „Z głębokim uczuciem, szczerą radością i satysfakcją” Patriarcha witał „umiłowanego brata”. Czy Papież spodziewał się tak serdecznego przyjęcia? Trudno powiedzieć. Z pewnością z tą wizytą wiąże wielkie nadzieje, bo w powitalnym przemówieniu wyraził życzenie, by to „spotkanie umocniło naszą wzajemną miłość i odnowiło nasze wspólne zobowiązanie do trwania na drodze wiodącej do pojednania i pokoju między Kościołami”. Kościoły Wschodni i Zachodni to Kościoły siostrzane. Od lat powtarzają tak i piszą w mądrych książkach teologowie ekumeniści. W codziennym życiu chrześcijan Wschodu i Zachodu jednak rzadko widać siostrzane relacje. Częściej do głosu dochodzi duch rywalizacji, wzajemna niechęć, czasem wręcz wrogość. Dlatego z wielką nadzieją słucham słów Bartłomieja, skierowanych do Benedykta XVI: „Ukochany Bracie, witaj! (...) Błogosławiony kto przychodzi w imię Pańskie”. Nie mam wątpliwości, że jedność Kościoła jest tak samo ważna dla papieża Kościoła katolickiego, jak i dla honorowego zwierzchnika prawosławia. Mam nadzieję, że dialog między naszymi Kościołami będzie trwał. Bo i Benedykt XVI, i Bartłomiej I rozumieją, podobnie jak ich poprzednicy, „nieocenioną wartość i palącą potrzebę takich spotkań dla rozwoju pojednania poprzez dialog w miłości i prawdzie". Dlatego chcą się spotykać, odwiedzać się, rozmawiać, razem się modlić, przełamywać bariery, budować atmosferę sprzyjającą dialogowi. „Musimy zdać sprawę z drogi, jaką przebyliśmy, jak również z popełnionych na niej błędów, z naszych wysiłków, by być posłusznymi przykazaniu naszego Pana, aby jego uczniowie byli jedno” – przypomniał patriarcha Bartłomiej, witając papieża.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
-2°C Środa
rano
0°C Środa
dzień
0°C Środa
wieczór
-3°C Czwartek
noc
wiecej »