Przebaczyć niezasługującym

Heroiczny gest przebaczenia albo niecodzienny altruizm - to powody, dla których przyznaje się nagrody św. Rity. Przyznam, że ta informacja Radia Watykańskiego zrobiła na mnie spore wrażenie. Może dlatego, że ostatnimi czasy przestałem wierzyć, iż ktokolwiek widzi jeszcze sens przebaczania tym, którzy na to nie zasługują.

Święta Rita żyła w średniowieczu. Zasłynęła między innymi z tego, że przebaczyła zabójcy męża i bardzo starała się odwieść od zemsty swoich synów. Pewnie rozumiała, że logika odwetu tylko nakręca spiralę nienawiści. Uhonorowana w tym roku pośmiertnie siostra Maria Laura Mainetti umierając modliła się o przebaczenie dla dziewczyn, które zadały jej 21 ciosów nożem. Nie jestem pewien motywów jej postępowania, ale widzę, że zachowała się jak Chrystus na krzyżu czy kamienowany święty Szczepan. Zdaję sobie sprawę, że takie postawy wymagają heroizmu i że tego od nikogo nie można wymagać. Ciekaw jednak jestem, jak takie postawy mają się do preferowanej ostatnimi czasy w katolickiej Polsce tezy, że przebaczyć można tylko wtedy, gdy winowajca przyzna się publicznie do swego ohydnego czynu, wyrazi skruchę i odbędzie surową pokutę? Aż boję się pomyśleć, jak wyglądałaby przyszłość Bałkanów, Rwandy czy innych zapalnych regionów świata, gdyby tam zastosować podobne zasady. Rachunki krzywd są tam przeogromne. Szukanie czystej sprawiedliwości niechybnie prowadziłoby do nowych okropieństw. Nie wydaje mi się, by nawoływanie w tych krajach do wzajemnego przebaczenia było wyrazem naiwnej niechęci rozliczenia przeszłości. I nie wiem, jak wierzący w Jezusa Chrystusa mogą tego nie widzieć. Prawda, Bóg w sakramencie pokuty wybacza tylko żałującemu grzesznikowi. Ale przecież nie jesteśmy Bogiem. Nie znamy wszystkich zawiłości ludzkiego serca. Wytaczanie przeciwko winowajcom sprzed lat machiny odwetu, zwłaszcza gdy nie chodzi o zło czynione z wyrachowania, ale raczej ze słabości czy naiwności wydaje mi się nie do pogodzenia z duchem chrześcijaństwa. Wiem, naiwne przebaczanie może rozzuchwalić. Daleki jednak byłbym od besztania tych, którzy w szlachetnym porywie serca zdecydowali się mimo wszystko odrzucić logikę bezwzględnej, paznokciowej sprawiedliwości. Zbyt bliska jest bowiem żądzy odwetu. Zwłaszcza, gdy chodzi o sprawy dawno minione, nie mające dla teraźniejszości większego znaczenia. Dla mnie postawa tych, którzy decydują się wielkodusznie wybaczyć ludziom nie zasługującym po ludzku na wybaczenie to znak, że nawet w naszym niezbyt dobrym świecie to nie nienawiść musi mieć ostatnie słowo.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
12°C Środa
dzień
13°C Środa
wieczór
10°C Czwartek
noc
6°C Czwartek
rano
wiecej »