W artykule na temat aresztowania Romana Polańskiego komentator prawny "Corriere della Sera" wyraził na łamach poniedziałkowego wydania gazety opinię, że talent artystyczny czy wręcz geniusz nie zwalniają z obowiązku respektowania prawa ani stawania przed sądem i poniesienia kary w razie udowodnienia odpowiedzialności.
Polański został pod koniec września zatrzymany na lotnisku w Zurychu na mocy amerykańskiego nakazu aresztowania, wydanego ponad 30 lat temu w związku z zarzutem gwałtu na nieletniej.
"Dwumian geniusz i rozpasanie nie może nigdy służyć za usprawiedliwienie" - podkreślił Vittorio Grevi.
Polemizując z argumentami wysuwanymi w obronie reżysera komentator stwierdził: "Jeśli chodzi o upływ czasu, wydaje się wręcz, że w przypadku Polańskiego wszystko uzależnione było od tego, że na przestrzeni ponad 30 lat on zawsze unikał amerykańskiego sądu żyjąc w istocie jako uciekinier".
"Absurdalne jest twierdzenie, że tego rodzaju postępowanie powinno zostać wynagrodzone, do tego stopnia, by zwolnić go z konieczności zapłacenia długów wobec wymiaru sprawiedliwości" - napisał publicysta włoskiego dziennika w komentarzu zatytułowanym: "Polański i reguły praworządności, których czas nie może zmienić".
Leon XIV przyjął rano na audiencji Dyrektora Generalnego UNESCO, Khaleda Ahmeda Ali Ezza.
Pochodzą ze "złotych czasów". To cenny materiał do badań dla historyków.
"To pokaże, kto stał za Ukrainą i demokracją, a kto za Putinem i jego nikczemnym reżimem".