We Lwowie rozpoczęła działalność trzyletnia Szkoła Formatorek Zakonnych prowadzona przez Centrum Formacji Duchowej Salwatorianów w Trzebini we współpracy z Konsultami Wyższych Przełożonych Zakonów Żeńskich na Ukrainie (obrządku łacińskiego i grekokatolickiego).
Mszy Świętej inaugurującej zajęcia Szkoły przewodniczył 16 listopada br. ks. abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski obrządku łacińskiego.
Pięciodniowe zajęcia Szkoły raz na kwartał odbywać się będą w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Lwowskiej. Uczestniczy w nich 45 sióstr zakonnych – większość z Ukrainy, poza tym z Białorusi, z Łotwy i ze Słowacji. Program Szkoły oparty jest na wytycznych zawartych w adhortacji apostolskiej Jana Pawła II Vita consecrata. Obejmuje formację duchową (wprowadzenia do modlitwy Słowem Bożym w rytmie lectio divina, kierownictwo duchowe i trzy serie rekolekcji ośmiodniowych), formację intelektualną (wykłady i konwersatoria z zakresu antropologii i psychologii chrześcijańskiej) i formację wymiaru emocji i pragnień (zajęcia warsztatowe).
Za program merytoryczny opdowiedzialni są: ks. Grzegorz Pomorski SDS (Dyrektor Szkoły, CFD Salwatroianów w Trzebini), ks. Piotr Ślęczka SDS (duszpasterz w CFD Salwatroianów w Trzebini), Danuta Dybowska (pedagog, terapeuta) i Kateryna Goncher (psychoterapeuta NEST). Ze strony Konsult Wyższych Przełożonych w organizowanie Szkoły zaangażowane są: s. Teresa Iwan, urszulanka SJK (przewodnicząca Konsulty obrządku łacińskiego), s. Antonetta Soliło, józefitka (konsultorka), s. Margaret Owereger (przewodnicząca Konsulty obrządku grekokatolickiego) i s. Natalia Melnyk (konsultorka).
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.