Mężczyzna, który w niedzielę zabił nożem dwie osoby na głównym dworcu kolejowym w Marsylii i został potem zastrzelony przez siły bezpieczeństwa, wykrzykiwał "Allahu akbar" (po arabsku "Bóg jest wielki") - podała policja.
Wcześniej informowano o jednej ofierze śmiertelnej nożownika.
"Podziały, które narosły między Kościołami w toku dziejów, są na tyle głębokie".
"W życiu najważniejsze jest samo życie. A zaraz potem miłość" - mówił.
Okazją do przypomnienia postaci Ignacego Daszyńskiego stały się dwie związane z nim rocznice.
Może się okazać, że obecna mobilizacja sił bezpieczeństwa będzie nie do utrzymania