Nie będzie obowiązkowej matury z matematyki?

Najwyższa Izba Kontroli zwróciła się Ministerstwa Edukacji Narodowej o rozważenie możliwości zawieszenia egzaminu maturalnego z matematyki, jako obowiązkowego dla wszystkich uczniów - poinformował we wtorek prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski.

Zawieszenie - jak wyjaśniono - miałoby trwać do czasu poprawy skuteczności nauczania tego przedmiotu w szkołach.

NIK po skontrolowaniu nauczania matematyki w szkołach oceniło, że pozostawia ono wiele do życzenia. Świadczą o tym - według Izby - osiągane przez uczniów wyniki.

W latach 2015 - 2017 średnio co szósty uczeń nie zdał matury z tego przedmiotu. 42 proc. uczniów kontrolowanych przez NIK szkół ponadgimnazjalnych miała na świadectwach z matematyki tylko ocenę dopuszczająca, czyli dwójkę. W gimnazjum takich uczniów było 23 proc., a w szkołach podstawowych - 10 proc. Z drugiej strony ocenę celującą z matematyki na świadectwach w kontrolowanych szkołach otrzymało tylko 4 proc. uczniów gimnazjów, 2 proc. uczniów podstawówek i zaledwie 1 proc. uczniów szkół ponadgimnazjalnych.

Również inne wskaźniki, takie jak liczba uczniów powtarzających klasę wskazują - według Izby - na problem z nauczaniem tego przedmiotu. Wśród powtarzających klasę w latach 2015 - 2017 aż 61 proc. w szkołach ponadgimnazjalnych otrzymało ocenę niedostateczną z matematyki, a w gimnazjach i szkołach podstawowych - 70 proc. Także liczba uczniów zdających egzaminy poprawkowe z matematyki świadczy o nienajlepszej edukacji tego przedmiotu.

Dane uzyskane z Centralnej Komisji Egzaminacyjnej wskazują, że uczniowie mają z matematyką większe problemy niż z pozostałymi przedmiotami. Bowiem średni wynik egzaminu maturalnego z matematyki w latach 2015 - 2017 wyniósł 55 proc., podczas gdy z języka polskiego - 60 proc., a z języka angielskiego - 73 proc.

"Uznając bezsprzecznie interdyscyplinarną wartość matematyki, należy podkreślić, że obowiązkowy egzamin maturalny z matematyki nie stanowi sam, jako taki wartości dodanej w procesie nauczania w szkołach ponadpodstawowych kończących się maturą. Wręcz przeciwnie, jest istotnym obciążeniem (czas i koszty korepetycji, stres) dla prawie jednej trzeciej osób kończących ten typ szkoły. W ten sposób osoby nieplanujące związków z przedmiotami ścisłymi w swej dalszej ścieżce kształcenia mogłyby w sposób bardziej efektywny skupić się na przedmiotach istotnych z punktu widzenia ich dalszej drogi zawodowej. Co więcej, wstępna selekcja na poziomie liceum i technikum pozwoliłaby dyrektorom i nauczycielom matematyki na odpowiednią do potrzeb uczniów organizację zajęć w zróżnicowanych grupach, koncentrując uwagę szkoły na uczniach o uzdolnieniach matematycznych" - podniosła NIK.

Główną przyczyną niepowodzeń polskich uczniów są - według NIK - wady procesu nauczania matematyki. NIK wskazuje, że zarówno kontrola przeprowadzona w 20 szkołach, jak i badania kwestionariuszowe potwierdzają, że, pomimo iż uczniowie posiadają zróżnicowaną wiedzę i umiejętności, zdecydowana większość szkół nie dzieli klas na grupy w zależności od umiejętności matematycznych. A tak już się dzieje w przypadku nauki języków obcych. Tymczasem do podstawowych barier przy realizacji wymaganego programu, uczestniczący w badaniu kwestionariuszowym NIK nauczyciele matematyki zaliczyli właśnie zróżnicowany poziom wiedzy uczniów w klasie. Zapytani o czynniki mogące usprawnić nauczanie matematyki wskazywali m.in. konieczność podziału klas na grupy w zależności od zaawansowania wiedzy i umiejętności matematycznych uczniów. Wymieniali także zmniejszenie liczby uczniów w klasach.

W opinii NIK, bolączką polskich szkół jest także to, że nauczyciele nie dostosowują zadań i tempa pracy na lekcji do możliwości uczniów. Deklarują to ankietowani przez NIK uczniowie. Ponad połowa z nich oceniała, że tempo pracy na lekcjach matematyki jest nieodpowiednie i nie nadążają ze zrozumieniem materiału. Tymczasem z ankiet przeprowadzonych wśród rodziców wynikało, że znaczna część dzieci - bo aż 57 proc. - zgłaszała rodzicom problemy ze zrozumieniem matematyki.

NIK podnosi, że aby uzupełnić braki, blisko jedna trzecia uczniów (30 proc.) korzystała z odpłatnych korepetycji. Szkoły zwiększały liczbę godzin lekcyjnych z matematyki (do sześciu i więcej). Jednocześnie dostęp do zajęć wyrównawczych z matematyki w 75 proc. skontrolowanych szkół był ograniczony. Na przykład uczniowie nie mieli możliwości wzięcia w nich udziału, lub ilość osób uczestniczących w zajęciach przekraczała dozwoloną liczbę; zdarzały się przypadki organizowania zajęć łącznie dla uczniów w różnym wieku, np. łączenie w grupie uczniów od klasy IV do VII albo uczniów szkoły podstawowej i gimnazjum.

W ocenie NIK, w szkołach brakuje także odpowiedniego wyposażenia sal lekcyjnych. Nie wszystkie szkoły posiadały pracownie matematyczne, a tam, gdzie one funkcjonowały, to było ich zazwyczaj za mało.

We wszystkich objętych kontrolą szkołach stwierdzono przypadki, że plany lekcji nierównomiernie obciążały uczniów zajęciami w poszczególnych dniach tygodnia lub przedmioty wymagające intensywnego myślenia, takie jak matematyka odbywały się na ostatnich godzinach lekcyjnych.

NIK zwraca uwagę, że w 85 proc. zbadanych szkół nauczyciele, choć mieli takie prawo, nie skorzystali z możliwości opracowania własnych programów nauczania. Korzystali wyłącznie ze sposobu realizacji programu zaproponowanego przez wydawnictwa oświatowe w ich książkach. Tymczasem wydawnictwa różnie planują realizację programu. Niektóre, aż 89 proc. podstawy programowej, zaplanowanej na trzy lata, realizują w jeden rok, a w następnym powtarzają to, co było rok wcześniej. Zbyt duże skomasowanie, zaplanowanej na kilka lat, podstawy programowej w jednym roku powoduje, że nauczyciele ledwo wyrabiają się z realizacją materiału. Nie zmieniają jednak tego, tylko wolą korzystać z przygotowanych przez wydawnictwa, gotowych rozwiązań.

NIK podnosi, że nauczyciele matematyki mieli niejednakowe wsparcie doradców metodycznych. Najlepsza sytuacja była w województwie śląskim, gdzie nauczyciele mogli liczyć na pomoc 20 doradców metodycznych z matematyki, a najgorsza w województwie podlaskim, w którym nie było ani jednego doradcy z tego przedmiotu. Tymczasem doradcy metodyczni wspomagają nauczycieli oraz rady pedagogiczne przy opracowywaniu i adaptacji programów, a następnie badaniu efektów nauczania.

NIK w sformułowanych przez siebie wnioskach zwróciła się Ministra Edukacji Narodowej o przegląd materiałów dydaktycznych, w tym programów nauczania matematyki pod kątem efektywnej realizacji podstawy programowej. NIK postuluje też monitorowanie realizacji podstawy programowej nauczania matematyki w szkołach w zakresie adekwatności treści i liczby godzin oraz ewentualne podjęcie działań korygujących. NIK zwraca się ponadto o wsparcie metodyczne nauczycieli matematyki; upowszechnianie indywidualnych form pracy z uczniem.

"Mając na uwadze istotne wady procesu nauczania matematyki w szkołach i związany z nimi wzrost odsetka uczniów z ocenami dopuszczającymi z tego przedmiotu na kolejnych etapach edukacyjnych, Najwyższa Izba Kontroli wnosi również o rozważenie możliwości zawieszenia egzaminu maturalnego z matematyki, jako obowiązkowego dla wszystkich uczniów do czasu poprawy skuteczności nauczania tego przedmiotu w szkołach" - poinformowała NIK.

«« | « | 1 | » | »»
  • Karol
    19.02.2019 16:03
    Według mnie sprawa wygląda tak: są pewne przeszkody w uczeniu matematyki, ale systemowe, siatka godzin w podstawówce to 4 lekcje matematyki tygodniowo (w-fu też 4 sic!), gdy dawniej było przynajmniej 5 lub niekiedy 6. Druga sprawa: ten przedmiot jak żaden inny wymaga stopniowego, systematycznego przyswajania, więc kiedy dzieci w edukacji wczesnoszkolnej nie rozwiną matematycznego pojmowania to nie ma się co łudzić, że później będzie lepiej. A dlaczego tak się dzieje? Niestety najczęściej wina jest po stronie rodziców, którzy po prostu nie dbają o rozwój dziecka. Zamiast zachęcić do poczytania czegoś, do nauki przez zabawę, wolą dać dziecku tablet lub smartfon i spokój. Owszem są zapewne nauczyciele, którym wszystko jedno czy kogoś nauczą czy nie, ale to na pewno nie jest większość. Z drugiej strony przy obecnych zarobkach nie dziwmy się, że do tego zawodu idą osoby z przypadku, którym nigdzie indziej nie wypaliło. Chcąc mieć dobrego finansistę prezes banku jest gotów sporo mu płacić. A tu...?
  • E.
    19.02.2019 20:17
    1. Podział na grupy - postulat bardzo słuszny, tymczasem, w ramach tzw. podwójnego rocznika, niektóre samorządy jeszcze zwiększą progi uczniów w klasach.
    2. Zajęcia dodatkowe - które nauczyciel musi zrobić nieodpłatnie.
    3. Ale najważniejsza sprawa - który DOBRY matematyk zacznie pracować w szkole za mniej niż 2 tysiące netto, skoro w branżach technologicznych otrzyma na starcie dwa razy więcej? Który DOBRY matematyk zgodzi się na to, by po 15 latach pracy (tyle trwa obecnie pełny awans) zarabiać 2500-2800 netto (pod warunkiem pracy w wymiarze większym niż zmitologizowane 18 godzin)?
    Pracuję w szkole i wiem, że aktualnie jest wielki problem kadrowy z nauczycielami przedmiotów ścisłych.
    Ale rację ma też Karol - problemy dzisiejszej szkoły to problemy systemowe, nie tylko kwestia zarobków, ilości uczniów w klasach, programów, ale problemy stosunków rodzinnych, sfery wartości itp.
  • Gość
    20.02.2019 07:33
    I dodajmy do tego jeszcze fakt, że uczniowie są obecnie dość... tępi. Przepraszam, ale są po prostu tępi. Rozwój osobowy, polegający na grze w Minecrafta albo Fortnite'a przez 10 godzin dziennie po lekcjach nie spowoduje raczej rozwoju błyskotliwej inteligencji. I nie dotyczy to jedynie matematyki - ostatnio obserwowałem scenę, kiedy kilkunastolatek z obrzydzeniem odrzucał lekturę Hobbita, by oddać się "łojeniu Niemców" w popularnej strzelance. Przy czym zauważyć trzeba, że Hobbit z obecnej puli lektur szkolnych jest chyba najprzyjemniejszy, do tego podkręcony filmem... Nic z tego. Książka jako taka budzi obrzydzenie. Matematyka - tym większe. Fizyka? Chemia? Historia? To już w ogóle dramat.
    Może więc zawieśmy maturę do czasu wyłączenia internetów?... Bo z przedmiotów lubianych zostaje wf, gdzie gra się w siatę, i religia, gdzie gra się na komórce.
  • SGGW
    21.02.2019 01:32
    Jak można porównywać gadanie z myśleniem ?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    24 25 26 27 28 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6
    7°C Wtorek
    noc
    4°C Wtorek
    rano
    8°C Wtorek
    dzień
    8°C Wtorek
    wieczór
    wiecej »