Iran zaatakował tankowce?

Iran odrzucił oskarżenia Stanów Zjednoczonych o przeprowadzenie czwartkowych ataków na dwa tankowce w Zatoce Omańskiej. Wcześniej Iran został obwiniony o ataki przez sekretarza stanu USA Mike'a Pompeo, który wyraził tę opinię na podstawie m.in. informacji wywiadowczych oraz rodzaju użytej broni.

Stanowisko Teheranu przedstawiła irańska misja w ONZ, która stwierdziła, że "Iran kategorycznie odrzuca nieuzasadnione twierdzenie USA o przeprowadzeniu ataków na dwa tankowce w Zatoce Omańskiej i potępia je w możliwie najostrzejszy sposób".

"Iran jest gotowy do odgrywania aktywnej i konstruktywnej roli w zapewnianiu bezpieczeństwa strategicznych przejść morskich, a także w promowaniu pokoju, stabilności i bezpieczeństwa w regionie" - brzmi oświadczenie Irańczyków.

Mike Pompeo na konferencji prasowej w Waszyngtonie powiedział, że

"ocena rządu Stanów Zjednoczonych jest taka, iż Islamska Republika Iranu jest odpowiedzialna za ataki, które miały miejsce w Zatoce Omańskiej".

Z opinią tą zgodziły się Wielka Brytania i Arabia Saudyjska. Atak potępiły Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar i Egipt.

Irańska misja w reakcji wezwała do pilnego dialogu między wszystkimi krajami regionu Zatoki Perskiej w celu zapobieżenia "lekkomyślnej i niebezpiecznej polityce i praktykom Stanów Zjednoczonych i ich regionalnych sojuszników w podnoszeniu napięć w regionie".

"Islamska Republika Iranu powtarza, że jedynym sposobem na zlikwidowanie napięć w tym regionie jest aktywne i konstruktywne zaangażowanie wszystkich krajów regionu w prawdziwy dialog, oparty na wzajemnym szacunku, integracji i podstawowych zasadach prawa międzynarodowego" - oświadczyła strona irańska.

Dwa tankowce - norweski MT Front Altair pływający pod banderą Wysp Marshalla i japoński Kokuka Courageous - były w czwartek celem niezidentyfikowanego ataku u wybrzeży Iranu w Zatoce Omańskiej. W jednym przypadku na pokładzie doszło do eksplozji i pożaru, w drugim do bliżej nieokreślonego incydentu i uszkodzenia kadłuba. Z obu jednostek ewakuowano łącznie 44 członków załóg.

Ani marynarka wojenna USA, która pospieszyła z pomocą tankowcom, ani operatorzy jednostek nie wyjaśnili, co spowodowało atak, ani kto go przeprowadził. Oba tankowce były wyładowane produktami ropopochodnymi. MT Front Altair płonął przez kilka godzin; ogień strawił połowę jednej z burt statku - pisze Associated Press.

Czwartkowy incydent jest drugim w ciągu miesiąca na tym strategicznym akwenie. Na początku maja u wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich doszło do "ataków sabotażowych" na cztery statki handlowe, w tym saudyjskie tankowce. Do ataków nikt się nie przyznał, ale doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton obwinił o nie Iran. Teheran odrzuca te oskarżenia.

«« | « | 1 | » | »»
  • podajnik
    14.06.2019 08:08
    Tuż przed Zatoką Omańską jest Cieśnina Ormuz. Z jednej prostej przyczyny USA prowadzą interwencje na bliskim wschodzie. Nie żeby zawłaszczać terytorium tylko dla pokoju na świecie.
    Przez Cieśninę Ormuz przepływa 40% światowej ropy z Iraku, Iranu, Arabi, Kuwejtu, Bahrajnu, Kataru, Emiratów.
    Pokój w każdym z tych krajów gwarantuje swobodny przepływ ropy przez wąską i płytką cieśninę Ormuz i co za tym idzie gwarantuje niższą cenę ropy oraz stabilną gospodarkę na całym świecie.
    USA walczy o demokrację w tych krajach właśnie dla pokoju i dla niskiej ceny ropy dla dobra swojego i przy okazji reszty świata.
    gosc.pl/doc/1040966.Iran-zamknie-Ciesnine-Ormuz
  • Bodo Altmann
    14.06.2019 10:07
    Wolę gaz i ropę z Rosji bo Amerykanie nie potrafią tego kontrolować i zablokować choć niektórzy w Polsce o tym marzą. Kiedy polscy żołnierze wkroczą z ich jedynym sojusznikiem do Iranu? w Iraku bardzo dużo osiągnęli ale nie wszyscy na błędach się uczą.
  • Maryja!
    14.06.2019 20:24
    Niepewne intencje Iranu sugerują, że jako odpowiedź na sankcje amerykańskie możliwy był taki atak. Co prawda obecność jednostek amerykańskich w Bahrajnie nie gwarantuje bezpieczeństwa w regionie, ale znacząco zwiększa jego poczucie w kontekście stabilności rezimow z którymi Amerykanie utrzymują relacje. Atak na tankowce mógłby przebiegać inaczej gdyby odbywał się w rejonie Bab Al Mandab. Tam by raczej doszło do aktów piractwa. Iran popełniłby katastrofalny błąd gdyby wybrał atak zamiast negocjacji. Nieodwracalne skutki JCPOA mogłyby zostać ostatecznie pogrzebane. Jeśli traktować incydent w kategorii prowokacji to Iran z pewnością sprowokowal USA do powsciagliwosci w ocenie intencji Teheranu. Nie można jednoznacznie stwierdzić co incydent miał na celu w kontekście relacji międzynarodowych poza wzrostem napięcia na linii Teheran Waszyngton. Komuś na tym wyraźnie zależało.
  • Mak
    15.06.2019 09:07
    Nie widze wiekszego sensu takiego ataku ze strony Iranu. Jesli jednak ktos chcialby dac pretekst do ataku na Iran to mogl upozorowac taka akcje przeciwko tankowcom.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 29 30 31
    1 2 3 4 5 6 7
    20°C Wtorek
    rano
    25°C Wtorek
    dzień
    26°C Wtorek
    wieczór
    23°C Środa
    noc
    wiecej »