Przed modlitwą Anioł Pański na zakończenie mszy kanonizacyjnej na Placu świętego Piotra Benedykt XVI zwrócił się po polsku do uczestniczącego w niej prezydenta Bronisława Komorowskiego i delegacji episkopatu.
Papież powiedział: "Serdecznie pozdrawiam wszystkich Polaków przybyłych na kanonizację. Szczególnie witam przedstawicieli episkopatu oraz pana prezydenta Polski. Wraz z wami cieszę się chwałą świętości waszego rodaka Stanisława Kazimierczyka".
"Uczmy się od niego ducha modlitwy, kontemplacji i poświęcenia potrzebującym. Niech swoim wstawiennictwem wspiera przed Bogiem Kościół w Polsce, was tu obecnych, waszych bliskich i waszą Ojczyznę. Z serca wszystkim błogosławię" - mówił Benedykt XVI po polsku.
We mszy kanonizacyjnej uczestniczyło wiele grup z Polski, m.in. z archidiecezji krakowskiej oraz Ełku.
Oprócz księdza Kazimierczyka, krakowskiego kapłana żyjącego w XV wieku, papież ogłosił świętymi pięcioro innych błogosławionych - z Australii, Kanady, Hiszpanii i Włoch.
Zwracając się do Włochów Ojciec Święty nawiązał do kończącego się w Reggio Calabria 46-tego Katolickiego Tygodnia Społecznego. Jak przypomniał, inicjatywa ta nakreśliła „agendę nadziei” dla przyszłości kraju. Papież życzył uczestnikom, by „poszukiwanie dobra wspólnego było zawsze punktem odniesienia w zaangażowaniu katolików na płaszczyźnie społecznej i politycznej”.
"Podziały, które narosły między Kościołami w toku dziejów, są na tyle głębokie".
"W życiu najważniejsze jest samo życie. A zaraz potem miłość" - mówił.
Okazją do przypomnienia postaci Ignacego Daszyńskiego stały się dwie związane z nim rocznice.
Może się okazać, że obecna mobilizacja sił bezpieczeństwa będzie nie do utrzymania