Hiszpański Sąd Karny i Administracyjny uznał środowy atak Marokańczyka Yasina Kanzy w dwóch kościołach w Algeciras, na południu kraju, za dżihadystyczny zamach. W jego efekcie zginęła jedna osoba, a cztery zostały ranne.
Sędzia Joaquin Gadea orzekł w poniedziałek, że 25-letni autor zamachu pozostanie w areszcie, gdyż jest groźny dla otoczenia. Wyjaśnił, że napastnik w trakcie ataku z użyciem białej broni działał w pojedynkę. Dodał, że Marokańczyk "zradykalizował się podczas ostatniego miesiąca".
Agresor, jak orzekł sąd, "działał w pełni świadomie" podczas zamachu. "Popełnił akt terroryzmu dżihadystycznego (), nie będąc członkiem żadnej organizacji", poinformował sędzia. Podczas ataku Kanza zabił maczetą zakrystianina z kościoła Nuestra Senora de La Palma, w centrum Algeciras. Ranił też m.in. proboszcza sąsiedniego kościoła San Isidro.
Karol Nawrocki weźmie udział jedynie w szczycie prezydentów Grupy Wyszehradzkiej.
Leon XIV spotkał się z przywódcami Kościołów i wspólnot chrześcijańskich.
Zastrzeleni mężczyźni mieli podniesione ręce i nie byli uzbrojeni.
Ten krok może znacząco zwiększyć zaufanie do rządowej aplikacji.
Przywódca Hezbollahu: mamy prawo odpowiedzieć Izraelowi na zabójstwo szefa naszego sztabu.