Libijski przywódca Muammar Kadafi przesłał prezydentowi USA Barackowi Obamie wiadomość po - jak to określono - "wycofaniu się Ameryki z kolonialnego sojuszu krzyżowców przeciwko Libii" - podała w środę oficjalna libijska agencja JANA.
"Brat-przywódca rewolucji (Kadafi) wysłał w środę wiadomość prezydentowi Barackowi Obamie, po tym jak Stany Zjednoczone wycofały się z kolonialnej koalicji krzyżowców, wymierzonej przeciwko Libii" - napisała agencja, nie podając żadnych więcej informacji na temat wiadomości Obamy.
Stany Zjednoczone odgrywały główną rolę w dowodzeniu międzynarodowej koalicji, która 19 marca rozpoczęła ataki przeciwko siłom Kadafiego. 31 marca pełne dowództwo nad operacją libijską przejęło NATO.
W poniedziałek Pentagon poinformował o wycofaniu z operacji samolotów bojowych USA.
Stany Zjednoczone nie wykluczyły uznania utworzonej przez powstańców Narodowej Rady Libijskiej, co już uczyniły m.in. Francja i Włochy. (PAP)
Egzaminy pisemne będą rozpoczynać się o godzinie 9.00 i 14.00.
Rabunek opuszczonych domów odbywa się rutynowo, a dowództwo przymyka oczy.
Zatrzymano 21 osób, które chciały złożyć kozę w ofierze na terenie Wzgórza Świątynnego.
Jedynym rozsądnym wyjściem w sytuacji zagrożenia kraju jest przebaczenie i pojednanie.
Ta inwestycja "zapewni Izraelowi przewagę w powietrzu na dziesięciolecia".