Zmierzali z Mekki do Medyny.
42 indyjskich pielgrzymów, jadących z Mekki do Medyny, zginęło w nocy z niedzieli na poniedziałek w pożarze, który wybuchł po zderzeniu autokaru z cysterną przewożącą paliwo - poinformował portal dziennika "Gulf News". Wstępne doniesienia wskazują na to, że wśród ofiar mogły być kobiety i dzieci.
Pasażerowie pojazdu spali, gdy doszło do zderzenia i pożaru. Dotychczas nie ustalono, co było przyczyną wypadku. Ocalała tylko jedna osoba, jej stan zdrowia nie jest znany - przekazał dziennik.
Służby ratunkowe powiadomiły w rozmowie z mediami, że autokar spłonął doszczętnie, a identyfikacja ofiar będzie bardzo trudna. Przy wraku pojazdu pracują funkcjonariusze saudyjskiej obrony cywilnej.
Ofiary odbywały tzw. małą pielgrzymkę, umrę. Zakończyły już wymagane rytuały w Mekce i zmierzały do Medyny, zwanej miastem proroka Mahometa.
W odróżnieniu do hadżdżu - głównej pielgrzymki, odbywającej się raz do roku i gromadzącej setki tysięcy wyznawców z całego świata - umrę można odbyć w dowolnym czasie.
Pielgrzymi pochodzili z Indii. Wyznawany przez około 15 proc. mieszkańców tego kraju islam jest drugą po hinduizmie najbardziej rozpowszechnioną religią na subkontynencie.
To byłaby pierwsza papieska wizyta w tym księstwie w czasach nowożytnych.
Wróg wykorzystuje wrażliwość rodzin. Los Ukraińców jest im obojętny.
Został nim metropolita Hajdarabadu, 64-letni kard. Anthony Poola.
Jeśli zarzuty się potwierdzą, Mecie grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu.
W tle interesy polskich przedsiębiorców i potrzeba podwójnej wizy.