Komentarze po pielgrzymce Benedykta XVI do Ziemi Świętej



Niemcy: pielgrzymka Benedykta XVI – Osobistą drogą krzyżową niemieckiego papieża Pielgrzymka Benedykta XVI nie była wyprawą krzyżową, ale przeciwnie – osobistą drogą krzyżową dla niemieckiego papieża, pisze „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Podsumowując jego ośmiodniową wizytę w Ziemi Świętej, dziennik zwraca uwagę na towarzyszące jej bardzo różne oczekiwania, w zależności od warunków politycznych. W minionych dniach wydawało się, jakby muzułmanie, Izraelczycy, Palestyńczycy, a także Niemcy, przygotowali dla Benedykta XVI w Jordanii, Izraelu i na Terytoriach Palestyńskich, wraz z Betlejem, scenariusz zawierający piękne oczekiwania z jednej strony i surowe wskazówki z drugiej. Zdaniem korespondenta „FAZ”, zwłaszcza rodacy biskupa Rzymu mieli mu za złe, że „niemiecki papież jako głowa miliardowej wspólnoty na świecie miał swój własny scenariusz, sam przygotował sobie przemówienia albo – też z własnej woli – milczał, pogrążając się w modlitwie”. Według pisma, Benedykt XVI doprowadził do tej wizyty, bo chciał odwiedzić święte miejsca wiary chrześcijańskiej i „odświeżyć” je w świadomości ludzi wierzących. Uczynił to, choć „było wiele „małych i wielkich powodów, by tę podróż przesunąć w czasie”. Papież pragnął przyczynić się do złagodzenia konfliktów religijnych i politycznych na Bliskim Wschodzie – właśnie tam, gdzie „z wiary Abrahama w jednego Boga wyrosły trzy wielkie religie świata żydów, chrześcijan i muzułmanów”. Bo – jak twierdzi niemiecka gazeta – „papież zawsze bardziej ufa słowu i rozumowi niż obrazom i spektaklom”. Za jedno z największych wydarzeń tej pielgrzymki dziennik uważa papieską wizytę w Sali Pamięci Instytutu Yad Vashem w Jerozolimie. Było to wydarzenie historyczne, gdyż „Benedykt zadziwił już świat, gdy w Auschwitz [w 2006] odniósł się do okrucieństw spowodowanych przez hitlerowskie Niemcy i przypomniał ludziom o ofiarach. Teraz, w kilkadziesiąt lat po zbrodni dokonanej przez Niemców, niemiecki papież wstawia się do Boga za zamordowanymi” – stwierdza komentator gazety. Za dobry znak uznaje również fakt, „że Państwo Izrael i Żydzi pozwolili Niemcowi przemówić, w imieniu Kościoła, w miejscu najbardziej bolesnym i milczeć słowami ich Biblii”. Innym ważnym wydarzeniem jest to, że już dawno nikt o równie wielkim autorytecie nie powiedział Palestyńczykom: „Dość już przemocy i terroryzmu”. Benedykt XVI przypomniał im, że przy całym współczuciu dla nich, przy całym zrozumieniu dla ich słusznego celu, jakim jest niepodległe państwo palestyńskie w bezpiecznych granicach, uznanych przez społeczność międzynarodową, musi ustać spirala przemocy i nienawiści. „Prawie 30 przemówień, homilii i kazań, wygłoszonych przez Benedykta XVI w czasie tej podróży, budziło siłę, zanim jeszcze przebrzmiały ich słowa” – podkreśla niemiecki dziennik. Dodaje, że był to owoc mozolnej pracy, zasiany przez 82-letniego człowieka w ciągu ośmiu dni. ts (KAI) / Frankfurt
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Autoreklama

Autoreklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
22°C Niedziela
wieczór
18°C Poniedziałek
noc
15°C Poniedziałek
rano
24°C Poniedziałek
dzień
wiecej »