Sprawdzian

Czy czeka nas konflikt rządu Tuska z wyznaniami religijnymi w Polsce?

Sposób likwidacji Funduszu Kościelnego określi na długo stosunki między rządem a wszystkimi związkami wyznaniowymi w Polsce. Wbrew pozorom problem nie dotyczy bowiem tylko treści przepisów prawnych. Przyjęta przez rząd procedura uchwalenia stosownej ustawy będzie tak naprawdę sprawdzianem, czy istnieje wola traktowania podmiotów kościelnych jako partnerów, czy zwycięży pokusa narzucania im arbitralnych rozstrzygnięć. Niepokój o takie rozwiązanie powstał po tym, gdy opinia publiczna dowiedziała się o piśmie wiceministra Piotra Kołodziejczyka, który odpowiadając na interpelację posłanki Marii Nowak (PiS), stwierdził, że likwidacja Funduszu Kościelnego nie wymaga podpisywania dwustronnej umowy z przedstawicielami Kościoła.

Ustalenia konkordatowe

O tym, że władze są zobowiązane do rozmów z Kościołem w przypadku tworzenia nowego prawa jasno stanowi art. 27 konkordatu, w którym czytamy: „Sprawy wymagające nowych lub dodatkowych rozwiązań (podkreślenie moje) będą regulowane na drodze nowych umów między Układającymi się Stronami albo uzgodnień między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej i Konferencją Episkopatu Polski upoważnioną do tego przez Stolicę Apostolską”.

Ten przepis pełni dwie zasadnicze funkcje. Jak wyjaśnia ks. prof. Dariusz Walencik z Uniwersytetu Opolskiego, z jednej strony potwierdza zasadę dwustronnego normowania stosunków między państwem polskim a Kościołem katolickim w odniesieniu do „spraw wymagających nowych lub dodatkowych rozwiązań”, zapewniając Kościołowi katolickiemu ochronę przed arbitralnością działań organów władz publicznych RP. Odgrywa więc on taką samą rolę, jak przepis art. 25 ust. 5 konstytucji w odniesieniu do pozostałych związków wyznaniowych. Co do zasady, unormowanie „spraw wymagających nowych lub dodatkowych rozwiązań” między państwem polskim a Kościołem katolickim, podkreśla ks. Walencik, winno nastąpić poprzez zawarcie nowej umowy międzynarodowej, której obowiązywalność na gruncie prawa polskiego będzie uzależniona od aktu ratyfikacji. Z drugiej strony art. 27 konkordatu ułatwia wprowadzanie „nowych lub dodatkowych rozwiązań”, upraszczając procedurę w tym zakresie, ponieważ wprowadzenie takich rozwiązań nie będzie wymagało zawarcia nowej umowy międzynarodowej, o ile dojdzie do „uzgodnień” między rządem Rzeczypospolitej Polskiej i Konferencją Episkopatu Polski, działającą w granicach upoważnienia udzielonego przez Stolicę Apostolską. W praktyce te „uzgodnienia” polegają na zawarciu umowy i dopiero uchwaleniu na jej podstawie odpowiedniej ustawy.

Z kolei art. 22 konkordatu stanowi w ust. 2, że „Przyjmując za punkt wyjścia w sprawach finansowych instytucji i dóbr kościelnych oraz duchowieństwa obowiązujące ustawodawstwo polskie i przepisy kościelne, Układające się Strony stworzą specjalną komisję, która zajmie się koniecznymi zmianami. Nowa regulacja uwzględni potrzeby Kościoła, biorąc pod uwagę jego misję oraz dotychczasową praktykę życia kościelnego w Polsce”. Celem tego przepisu – wyjaśnia ks. Walencik – jest unormowanie procedury wprowadzenia szerokich zmian prawodawczych wykraczających poza zakres obowiązujących postanowień konkordatu.

Wymówka ministra

W odpowiedzi na interpelację posłanki Marii Nowak wiceminister Piotr Kołodziejczyk wyjaśniał, że będąca obecnie przedmiotem zmian ustawa z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (która reguluje m.in. kwestie tytułu objęcia duchownych ubezpieczeniami społecznymi, wymiaru płaconych składek i sposobu ich płatności) „została uchwalona bez zastosowania trybu przewidzianego w art. 25 ust. 5 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Zatem w przypadku ewentualnej zmiany ww. ustawy w omawianym zakresie nie zajdzie potrzeba stosowania wzmiankowanego trybu” (podkreślenie moje). Innymi słowy: minister odrzucił tym samym konieczność zawierania umowy dwustronnej z episkopatem. Rzeczywiście, kiedy ta ustawa była uchwalana, nie doszło do podpisania umowy, o jakiej czytamy w art. 25 ust 5 konstytucji czy art. 27 konkordatu. Tym niemniej – zwraca uwagę ks. Walencik – objęcie duchownych powszechnym systemem ubezpieczeń społecznych nastąpiło na podstawie ustawy o ubezpieczeniu społecznym osób duchownych, która została wynegocjowana w czasie prac dwustronnego zespołu. Ustawa z 1998 r. dostosowała tylko kwestie szczegółowe związane z ubezpieczeniami społecznymi osób duchownych do przeprowadzanej wtedy reformy i uchyliła w związku z tym poprzedzającą ją ustawę, dlatego też nie było wymagane zawarcia umowy określonej w art. 25 ust. 5 konstytucji czy art. 27 konkordatu.

W tym kontekście ks. Walencik zwraca także uwagę na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 kwietnia 2003 r. w sprawie o sygn. akt K 13/02. W uzasadnieniu tego wyroku Trybunał wyraźnie stwierdził, że „w świetle art. 25 Konstytucji, uregulowanie spraw majątkowych wymaga porozumienia między Radą Ministrów a zainteresowanym Kościołem lub związkiem wyznaniowym”. Stanowisko takie zajęła również Rada Legislacyjna przy Prezesie Rady Ministrów w swojej opinii z 19 listopada 2010 r. Nie ulega więc wątpliwości, że pogląd o konieczności zawarcia umowy dwustronnej w przypadku likwidacji Funduszu Kościelnego jest mocno osadzony w prawie oraz polskiej praktyce legislacyjnej, choć z pewnością była to praktyka niejednorodna i niestety zależna od koniunktury politycznej.

Czekamy na rozmowy

Biskup Wojciech Polak, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski, podkreśla, że strona kościelna oczekuje udziału w dyskusji o przekształceniach Funduszu Kościelnego jeszcze na etapie tworzenia projektu zmian. Najlepszym miejscem do takiej rozmowy – jego zdaniem – jest najpierw specjalna podkomisja ds. finansowych, działająca w ramach komisji konkordatowej, a potem także Komisja Wspólna przedstawicieli rządu i episkopatu. Kolejnym elementem dochodzenia do porozumienia, podkreśla sekretarz generalny KEP, powinna być dwustronna umowa rządu z episkopatem, podpisana w tej sprawie. Jednocześnie zwraca uwagę, że niedawno na kanwie rozmów rządu z przedstawicielami innych związków wyznaniowych w sprawie zakończenia prac ich komisji regulacyjnych doszło do złożenia deklaracji – czytaliśmy w prasie wypowiedź przedstawiciela gminy żydowskiej – że wszelkie sprawy dotyczące tych kwestii zostaną poprzedzone dwustronnymi umowami. Również w swoim piśmie wiceminister Kołodziejczyk zauważył, że „ewentualne zniesienie (…) wymienionych komisji winno nastąpić w trybie przewidzianym w art. 25 ust. 5 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”. Ponieważ zaś Fundusz Kościelny dotyczy nie tylko Kościoła katolickiego, ale wszystkich wspólnot wyznaniowych, należy więc sądzić, że podobna procedura będzie obowiązywała także w przypadku decyzji dotyczących jego ewentualnej likwidacji. Zresztą takie są oczekiwania zgłaszane przez przedstawicieli innych Kościołów chrześcijańskich działających w Polsce.

O ile polscy biskupi są przekonani, co do trybu, w jakim powinno się to odbywać, więcej wątpliwości jest w kwestii tego, w którą stronę powinny iść zmiany. „Jeśli strona rządowa mówi, że chce zlikwidować Fundusz Kościelny – mówi bp Polak – to my odpowiadamy, że chcemy jego przekształcenia. Nie zgadzamy się na likwidację Funduszu, chociażby dlatego, że nie jest on darowizną państwa. Fundusz powstał jako rekompensata za dobra zabrane Kościołowi. Nie jest to więc żaden przywilej, którego Kościół broni, ale roszczenie, które się nie przedawniło”. Bp Polak podkreśla, że dla strony kościelnej, punktem wyjścia w rozmowach będzie propozycja usprawnienia działalności Funduszu, sprawdzenia jego szczelności i wydolności. Nie zamyka to drogi przed dyskusją o innych modelach finansowania Kościoła. Episkopat w tej sprawie nie ma do tej pory jakiegoś jednego, już gotowego stanowiska, i jak mówi bp Polak, powinno się ono wyłonić dopiero w trakcie rozmów ze stroną rządową, aby bazowało na wspólnych intencjach oraz realnych możliwościach jednej i drugiej strony. Do tej pory strona rządowa z propozycją rozmów nie wystąpiła. Prawdopodobnie czeka na posiedzenie Komisji Wspólnej, które odbędzie się w połowie marca. Pewne jest, że strona kościelna będzie wówczas apelowała o możliwość uczestnictwa w dalszych pracach nad modyfikacją Funduszu Kościelnego oraz o zawarcie dwustronnej umowy.

Kiedyś rozmawiano

Warto zwrócić uwagę, że prezentowane obecnie przez stronę rządową stanowisko w kwestii likwidacji Funduszu Kościelnego kiedyś było odmienne. Świadczy o tym dobitnie pismo podsekretarza stanu w MSZ Andrzeja Kremera z października 2008 r. przygotowane w związku z podejmowanymi przez senatorów SLD próbami likwidacji Funduszu. Co zrobił wówczas rząd? Jego reakcję na projekt SLD opisuje min. Kremer, wyjaśniając senatorom, że „strona rządowa, zgodnie z zapisem art. 22 ust. 2 konkordatu, zwróciła się za pośrednictwem Kościelnej Komisji Konkordatowej (podkreślenie moje) do Stolicy Apostolskiej o opinię w sprawie senackiego projektu ustawy o zniesieniu Funduszu Kościelnego, po otrzymaniu której postanowiono sformułować wnioski co do dalszego działania Funduszu Kościelnego”. Stanowisko Stolicy Apostolskiej wobec projektu ustawy było negatywne, jednakże na posiedzeniu rządowej i Kościelnej Komisji Konkordatowej 30 czerwca 2006 r. strona kościelna wyraziła pogląd, iż „kwestią przyszłościową pozostaje wypracowanie zasad finansowania Kościoła katolickiego, co powinno być przedmiotem prac zespołu do spraw finansów przy komisjach konkordatowych”.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Tadeusz
    05.03.2012 11:13
    Najlepszy byłby układ taki żeby wyznawcy danej religii sami finansowali swój kościół. Państwo powinno być w sprawach finansowych dotyczących kościołów neutralne. Niech wierni każdego wyznania finansują swoje kościoły sami. Wtedy nie będzie żadnych pretensji. Jeśli jakieś wyznanie ma żądania dotyczące zwrotu zagrabionych własności za czasów komunistycznych to po prostu niech złoży wnioski do sądów i koniec. Nie potrzeba się bawić w żadne umowy, komisje majątkowe fundusze itp. Taki układ jest jasny i prosty i sprawiedliwy. Do tego powinni dążyć katolicy żeby wszystko było jasne, proste i sprawiedliwe. Sam jestem katolikiem i uważam że tak powinno być.
    Jeżeli wierni nie będą w stanie utrzymać swoich kościołów to będzie to tylko i wyłącznie ich problem i niech się o to martwią sami.
  • Politolog
    08.03.2012 20:08
    ''jeśli jest zamiar wprowadzenia nowego stanu prawnego na obszarze relacji Kościół–państwo.''Państwo i kosciół może było by lepiej pisać kosciół przez małe k.A Panstwo przez duże P!! Gdzie kosciół ma poszanowanie do Polaków??
  • Politolog
    08.03.2012 20:14
    POLSKA BĘDZIE NORMALNYM KRAJEM.A NIE WATYKANEM PODLEGŁYM BISKUPĄ,ZAMIAST WŁADZY DLATEGO NALEŻY ZLIKWIDOWAĆ CAŁE UKŁADY KONKORDATU!!!
  • Wierna
    08.03.2012 20:17
    NIECH KSIĘDZA DADZĄ ZYĆ SPOKOJNIE LUDZIĄ I POLITYKĄ.A NIE BY WIERNYCH PONIŻAĆ NA KAŻDYM KROKU !!!!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7
    23°C Wtorek
    noc
    19°C Wtorek
    rano
    26°C Wtorek
    dzień
    27°C Wtorek
    wieczór
    wiecej »