Nie będzie śledztwa, które miałoby sprawdzić, czy poseł Stefan Niesiołowski dopuścił się groźby karalnej względem dziennikarki Ewy Stankiewicz.
Odmowę jego wszczęcia prokuratura uzasadniła stwierdzeniem, że na nagraniu, które obiegło polskie media Stankiewicz nie okazuje strachu zaś warunkiem przestępstwa jest wywołanie u danej osoby obawy spełnienia groźby.
Dariusz Ślepokura, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, dodał, że mimo kilkukrotnych próśb posła, by Stankiewicz zaniechała z nim wywiadu, "nadal wymuszała z nim rozmowę". Jego zdaniem, poseł nie miał zamiaru zniszczenia kamery, a „tylko skierował jej obiektyw w dół”.
Dziennikarka zamierza odwołać się od decyzji prokuratury.
Oto nagranie z zajścia:
GazetaPolskaVD
FURIA NIESIOŁOWSKIEGO! SZOKUJĄCE!!! Niesiołowski atakuje Ewę Stankiewicz
Putin mówi, że chce pokoju. Każdy dyktator mówi, że chce pokoju... o ile druga strona się podda.
Wywiad ostrzega, że do nowych zmasowanych uderzeń dojdzie w najbliższych dniach.
Jak dodał, USA nie wie, czy Rosja na poważnie chce zakończenia wojny przeciwko Ukrainie.