Chcą rozmawiać eutanazji w Europarlamencie

Grupa liberalnych eurodeputowanych proponuje, by na forum unijnych instytucji zaczęła się debata o eutanazji. Choć nie ma mowy o próbie uchwalenia unijnego prawa w tej kwestii, to już sama propozycja debaty wywołuje ostry sprzeciw - napisała Gazeta Wyborcza.

- Parlament Europejski powinien stać się miejscem debaty w sprawie eutanazji, tak samo jak debatuje o prawach mniejszości homoseksualnej. Mówię to nie tylko jako posłanka holenderska, ale i europejska - mówi "Gazecie" Sophie in't Veld, jedna z europosłanek liberalnej grupy ALDE. Nie tylko ona domaga się europejskiej debaty w tej sprawie. - Mamy w Europie bardzo niestabilną sytuację prawną. Eutanazja jest legalna w dwóch krajach Unii i w Szwajcarii. Ale ta sama praktyka jest sprzeczna z prawem innych krajów. Przykłady Belgii i Holandii, gdzie eutanazja jest legalna pokazują, że nie ma zagrożenia zwiększoną liczbą samobójstw. Raczej na odwrót. Opowiadamy się za tym, żeby każdy mógł decydować o sobie z pełną znajomością faktów - mówi Marco Cappato, eurodeputowany z Partii Radykalnej. Wtóruje mu Brytyjczyk Graham Watson, szef europejskich liberałów: - Chcemy debaty, w której wysłuchany zostałby głos tych państw, w których eutanazja została prawnie uregulowana. W Belgii, Holandii i Szwajcarii ta procedura jest otwarta na kontrole sądów i policji. A w innych państwach UE wciąż zamykamy oczy. Ale nawet w tych państwach eutanazja jest przyjęta praktyką, tyle że za zamkniętymi drzwiami! - mówi. Zdaniem Watsona i in't Veld państwa Unii nie mogą unikać tematu, bo eutanazja jest - jakkolwiek to może zabrzmieć - "ostateczną gwarancją, że w UE szanuje godność ludzką". Bo, jak przekonują, chodzi o godność nieuleczalnie chorego, który chce wybrać rodzaj śmierci i uciec od poniżających cierpień, którym nie da się ulżyć. Liberałowie podkreślają, że nie ma mowy o tym, by kwestię eutanazję zaczęło regulować prawo unijne. Prawo do wyboru śmierci musi nadal być - mówi Watson - regulowane przez poszczególne państwa. Jako liberał nie chcę nikomu narzucać swoich poglądów. Te zapewnienia nie przekonują niektórych polskich polityków. - To by była kompletna strata czasu. Europarlament nie powinien się zajmować sprawami, które nie są w kompetencji Unii - mówi "Gazecie" Konrad Szymański (PiS). - Poza tym nie wierzę w szczerość intencji liberałów. Próba rozpoczęcia debaty na ten temat może się okazać szukaniem tylnych drzwi, by cała UE zaczęła się w sprawie eutanazji wypowiadać. To byłoby szkodliwe dla integracji - przestrzega Szymański. Nawet w tych państwach Unii, w których eutanazja jest dopuszczona, temat jest kontrowersyjny. Także w Belgii, gdzie prawo do wyboru śmierci obowiązuje od pięciu lat. - Zwykli Belgowie wciąż o tym mówią. Niedawno sprawa eutanazji powróciła do mediów, gdy jeden z belgijskich lekarzy zapowiedział, że jest gotów dokonać zabiegu bez spełnienia wszystkich warunków medycznych, przewidzianych prawem. Ten lekarz został poddany tak gigantycznej presji, że się wycofał - mówi Gazecie Paul Goossens, dziennikarz agencji Belga. - Cały czas trwa debata, czy i w jakim stopniu należy poszerzyć listę warunków, po których spełnieniu eutanazja jest dopuszczalna - dodaje.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
20°C Sobota
dzień
21°C Sobota
wieczór
18°C Niedziela
noc
15°C Niedziela
rano
wiecej »