Do Ziemi Świętej przybywa coraz więcej pielgrzymów. Ich obecność przywraca nadzieję mieszkającym na tamtych terenach chrześcijanom.
Informację taką przedstawił w Rzymie o. Pierbattista Pizzaballa podczas sympozjum zorganizowanego przez Wspólnotę św. Idziego. Przebiegało ono pod hasłem „Chrześcijanie na Bliskim Wschodzie, między przyszłością, tradycją a islamem”. Przełożony franciszkańskiej Kustodii Ziemi Świętej wskazał, że przetrwanie chrześcijan w ojczyźnie Jezusa zależy w dużej mierze właśnie od obecności pielgrzymów. Nadzieję budzi więc fakt, że mimo wciąż niełatwej sytuacji w regionie, w ubiegłym roku odnotowano tam znaczny wzrost liczby pielgrzymów. „Prognozy na bieżący rok są jeszcze bardziej optymistyczne” – stwierdził o. Pizzaballa. Przypomniał zarazem, że większość ze 170 tys. mieszkających w Ziemi Świętej chrześcijan utrzymuje się ze sprzedaży pamiątek oraz prowadzenia restauracji i hotelików. Kolekty na Ziemię Świętą i pamięć modlitewna o tamtejszych chrześcijanach są ważne, nieodzowne jest jednak pielgrzymowanie do miejsc związanych z historią Zbawienia – wskazał o. Pizzaballa. Tę prawdę przypomniał też kard. Leonardo Sandri, zachęcając wiernych do hojnego włączenia się w wielkopiątkową kolektę na rzecz chrześcijan w Ziemi Świętej.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.
Teksas wykonał wyrok śmierci na Jamesie Broadnaxie mimo kontrowersji wokół jego winy.
Po raz pierwszy od 18 lat nie pojawi się na defiladzie 9 maja kolumna pojazdów wojskowych.
Instalacja ruszyła po kilkumiesięcznym postoju - wskazuje AMP.