Dziecko ma prawo być owocem miłości

Prawo do dziecka oznaczałoby, że dziecko jest rzeczą, która się należy rodzicom. Przeciwnie, to dziecko ma prawo bycia owocem miłości przez naturalny akt małżeński - czytamy w oświadczeniu Rady Społecznej przy Arcybiskupie Poznańskim.

Tekst oświadczenia Rady Społecznej przy Arcybiskupie Poznańskim zaprezentowali na konferencji prasowej 11 kwietnia 2008 roku prof. dr hab. Janusz Gadzinowski, Kierownik Katedry i Kliniki Neonatologii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu (członek Rady Społecznej przy Arcybiskupie Poznańskim) oraz ks. prof. dr hab. Jerzy Troska, Kierownik Zakładu Teologii Moralnej i Duchowości Wydziału Teologicznego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Oświadczenie Rady Społecznej przy Arcybiskupie Poznańskim w kwestii zapłodnienia "in vitro"

Zjawisko niepłodności jest od wieków poważnym problemem dla wielu małżeństw. Medycyna nie zawsze radzi sobie z jego leczeniem, dlatego ucieka się do środka zastępczego, jakim jest sztuczne zapłodnienie pozaustrojowe, zwane zapłodnieniem „in vitro". Niestety, nowoczesne technologie medyczne choć rozwiązują różne problemy zdrowotne współczesnego człowieka, rodzą jednocześnie pytanie czy wszystko, co technicznie możliwe, jest równocześnie etycznie dobre? Pytanie to staje się tym bardziej pilne, im bardziej w nowych technologiach medycznych zaangażowani są nie tylko lekarze i pacjenci, ale również lobbyści i różne instytucje finansowe, zainteresowane zyskiem. W przypadku bezpłodności - jak wiemy - należy najpierw wykorzystać wszystkie metody jej leczenia. Sztuczne zapłodnienie nie należy do tych metod. Nie jest ono leczeniem niepłodności, lecz - zastępowaniem ludzkiej płodności; małżonkowie - po sztucznym zapłodnieniu - pozostają dalej niepłodni. Techniki sztucznej prokreacji, które mają - w zamierzeniu rodziców i lekarzy - służyć życiu, stają się nowymi zamachami na życie (por. EV 14). Godzą one w istotę ludzkiej płciowości, która posiada podwójne znaczenie: jednoczące i prokreacyjne. Są one nie do przyjęcia z punktu widzenia moralnego, - czytamy w encyklice „Evangelium vitae" - ponieważ oddzielają prokreację od prawdziwie ludzkiego kontekstu aktu seksualnego (EV 14). Przez akt małżeński małżonkowie stają się współpracownikami Boga w udzieleniu daru życia nowej osobie, dlatego (...) akt małżeńskiej miłości jest uważany w nauczaniu Kościoła za jedyne „miejsce" godne ludzkiej prokreacji („Donum vitae" II,5). Dodatkowym problemem związanym z tym zagadnieniem jest pobieranie spermy przez samogwałt, który jako zaprzeczenie funkcji jednoczącej i prokreacyjnej ludzkiej płciowości nie może być uznany za działanie moralne (DV II,6). Medycyna podporządkowana integralnemu dobru osoby powinna szanować wartości ludzkiej płciowości. Lekarz pozostaje według niej na służbie osób i przekazywania ludzkiego życia. Zapłodnienie „in vitro" natomiast nie służy jedności małżeńskiej, lecz przywłaszcza sobie funkcję rodzicielską (por. DV II,7). Medycyna służy osobom i życiu jedynie w tym przypadku, gdy w obrębie małżeństwa - nie zastępując aktu małżeńskiego - ułatwia i pomaga osiągnięciu jego naturalnego celu (DV II,6). Istotnym argumentem przeciwko zapłodnieniu „in vitro" jest potrzeba ochrony życia ludzkiego od poczęcia, które w tej technice reprodukcji jest poważnie zagrożone. Chodzi zarówno o embriony ludzkie implantowane dla pewności sukcesu w większej ilości, jak też o embriony „nadliczbowe" zabijane lub zamrażane (samo mrożenie wprost nie zabija, ale po odmrożeniu część embrionów rozpada się).
«« | « | 1 | 2 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
-4°C Sobota
dzień
-4°C Sobota
wieczór
-5°C Niedziela
noc
-5°C Niedziela
rano
wiecej »