publikacja 04.12.2013 00:20
Gabriele Kuby - niemiecka socjolog i pisarka, ks. prof. Paweł Bortkiewicz - teolog moralista i prof. dr hab. Alina Midro - genetyk zastanawiali się nad niebezpieczeństwami ideologii gender. Przyszło tylu słuchaczy, że nie zmieścili się do największej sali Domu Arcybiskupów.
- Odpowiedzią na większość współczesnych problemów jest dobra, mądra antropologia. Gdy chwiał się komunizm, Jan Paweł II wskazywał w swoim nauczaniu, że największy błąd tej ideologii tkwi nie w ekonomii, ale złej antropologii, fałszywej wizji człowieka. Podobnie jest z ideologią gender – powiedział na początku spotkania kard. Kazimierz Nycz, gospodarz sesji pt. "Gender - nadzieja czy spustoszenie?".
- Trzon genderyzmu to deregulacja norm seksualnych i przekonanie, że możemy dowolnie wybierać naszą płeć. To niszczy naszą cywilizację i prowadzi do upadku rodziny. Zseskualizowane społeczeństwo skazane jest na środki antykoncepcyjne i aborcję. A permanentne oddzielenie aktu seksualnego od zapłodnienia prowadzi do wymierania społeczeństw – rozpoczęła Gabriele Kuby, dodając że dezintegracja funkcji rodziny zwiększa poziom lęku i depresji oraz innych zaburzeń somatycznych i psychicznych. - W Niemczech co trzecie dziecko w chwili pójścia do szkoły cierpi na schorzenia związane z rozwojem. Powodem jest ideologia gender.
Spotkanie zorganizował Papieski Wydział Teologiczny w Warszawie Tomasz Gołąb /GN
Prelegentka obnażyła także podstawy feminizmu:
- To non serviam, „nie będę służyć”. Nie jestem przeciwko zrównaniu praw kobiet i mężczyzn, ale feministki nie chcą służyć Bogu, życiu, mężowi, dziecku. One chcą być jak mężczyzna, wyjść z niewoli macierzyństwa, ich ciało ma służyć spełnieniu radości. Stąd prawo do zabicia dziecka albo chęć posiadania dziecka bez ojca. A jeśli dziecko się urodzi – niech się nim zajmuje państwo. Radykalny feminizm to radykalny egoizm.
Według Gabriele Kuby, w ciągu 20 lat gender stał się panującą ideologią, wspieraną przez Unię Europejską, ONZ i narodowe lewicowe rządy. Wykłada się go na uniwersytetach. W Niemczech jest aż 170 profesorek wykładających gender. Celem gender studies jest zniszczenie tożsamości człowieka.
Tomasz Gołąb /GN
Według Gabriele Kuby opór wobec homopropagandy i ideologii gender w krajach europejskich wrasta. - Ostatnio w Chorwacji odnieśliśmy zwycięstwo, gdzie społeczeństwo wymogło zapis w konstytucji że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny. Jesteśmy wszyscy wezwani by stawiać opór. Z miłości do naszych dzieci i naszego kraju. Genderyzm jest potężny, ale ma niesłychanych przeciwników: rozsądek, naturę i Boga.
W spotkaniu wzięli udział również prof. Alina Midro, kierownik Zakładu Genetyki Klinicznej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku i członek komisji bioetycznej episkopatu oraz ks. prof. Paweł Bortkiewicz, moralista, wykładowca na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu i członek Komitetu Nauk Teologicznych PAN. Spotkanie poprowadził ks. Leszek Woroniecki. Spotkanie zorganizował Papieski Wydział Teologiczny w Warszawie.