Zwolniła mnie lewica

O kulisach dymisji, podziałach światopoglądowych w rządzie Donalda Tuska oraz dyskryminacji katolików z byłym wiceministrem sprawiedliwości Michałem Królikowskim rozmawia Bogumił Łoziński

Bogumił Łoziński: Jesteś przedmiotem bardzo ostrych ataków lewicy. Z czego to wynika?

Michał Królikowski: W kontekście takich osób jak ja krąży pewien dowcip: „Jak wygląda współczesny ciemnogród? Jest młody, wykształcony, mówi kilkoma językami, jest kompetentny, fachowy i świetnie porusza się w Unii Europejskiej”. Zwróć uwagę, że atakując mnie, nikt nigdy nie podważał moich kompetencji, wręcz były one pokazywane jako źródło niebezpieczeństwa. Wprost mówiła o tym marszałek Wanda Nowicka.
 

Twój przypadek – czy prof. Bogdana Chazana – jest podawany przez ludzi wierzących jako przykład wykluczania katolików z życia publicznego. Dostrzegasz taką tendencję?

Z całą pewnością tożsamość katolika, która jest obecna w moim życiu, stała się punktem zaczepienia krytyki, jaka mnie spotkała w trakcie pełnienia funkcji wiceministra. W jakiejś mierze czuję się po prostu dyskryminowany z powodu tego, że jestem katolikiem.
 

Żądania środowisk lewicowych, aby Cię zwolnić, były formułowane przez cały okres, gdy pełniłeś funkcję wiceministra sprawiedliwości. Minister Grabarczyk im uległ?

Wiem, że prowadzone były rozmowy polityczne związane z akceptacją tego rządu przez niektóre środowiska. Ich efektem było zwolnienie ministra sprawiedliwości Marka Biernackiego i mnie.
 

O jakie środowiska chodzi?

Informację o tych rozmowach ujawnił nam jeden z posłów Twojego Ruchu, wskazując na środowiska osób sympatyzujących z „Gazetą Wyborczą” czy TVN.

Za zwolnieniem min. Biernackiego i Twoim stoją m.in. mainstreamowe media?

Nie zmienia się ministra sprawiedliwości, który jest niezwykle kompetentny, który przeprowadzał jedną z największych reform rządu i któremu udało się wyciszyć kryzysogenność resortu. W czasach Marka Biernackiego ministerstwo było tym miejscem, w którym skutecznie realizowane były najtrudniejsze kwestie, np. ustawa o sprawcach niebezpiecznych czy reakcja na nieroztropne przeszukania w redakcji „Wprost”. Nie ma powodu merytorycznego, aby takiego ministra wymienić, jedyny to polityczny albo światopoglądowy.
 

Czyli o Twojej dymisji zdecydowały kwestie ideowe?

Wśród powodów niewątpliwie były różnice na temat reformy wymiaru sprawiedliwości, ale także różnice aksjologiczne i chęć wyjścia naprzeciw lewicowym środowiskom.
 

Minister Cezary Grabarczyk oficjalnie tłumaczy Twoją dymisję różną wizją pracy ministerstwa, ale jednocześnie oskarża Cię, że „przekroczyłeś granicę zaangażowania ideowego”. Czy wytłumaczył Ci, o co chodzi?

W rozmowie ze mną pan minister nawiązał do tych słów, twierdząc, że wyrobił sobie opinię na temat mojego zaangażowania ideowego na podstawie pisma, które marszałek Senatu Bogdan Borusewicz wysłał onegdaj do premiera i marszałka Sejmu. Zarzucił mi w nim, że naruszyłem konstytucję, popierając wprowadzenie do rot zawodów prawniczych fakultatywnej inwokacji: „Tak mi dopomóż Bóg”.
 

Taka inwokacja jest w przysięgach wielu zawodów. Użyła jej premier Kopacz w czasie zaprzysiężenia rządu.

Myślę, że zrobił to również min. Grabarczyk.
 

O co więc naprawdę chodziło?

Użycie takiego argumentu przez min. Grabarczyka jest dla mnie źródłem zakłopotania. Zwłaszcza że w tej sprawie prezentowałem stanowisko rządu. Innych powodów zwolnienia z przyczyn światopoglądowych mi nie ujawnił. Natomiast odniósł się do mojej pracy merytorycznej, stwierdzając, że ma wątpliwości co do tego, jak dotychczas prowadzone były prace w zakresie legislacji i jak budowano relacje z Prokuraturą Generalną, dlatego musi wpierw zweryfikować moją działalność. Zapowiedział też, że będzie dążył do zmian nowych przepisów składających się na reformę prawa karnego, które budziły opór w Prokuraturze Generalnej. Uznałem, że nie mogę przyłożyć ręki do demontażu czegoś, nad czym pracowałem od 2011 r., i skonstatowałem, że min. Grabarczyk w ogóle nie rozumie, czym do tej pory zajmowało się Ministerstwo Sprawiedliwości.
 

Gdy na czele resortu stał min. Jarosław Gowin, spory ideowe związane z ministerstwem były bardzo gorące. Przykładem może być sprawa związków partnerskich, która była powodem ostrego konfliktu premiera z min. Gowinem. 

A potem premier powołał na to stanowisko Marka Biernackiego, który głosował przeciwko ustawie o związkach partnerskich i który w takich sprawach zawsze głosuje podobnie.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Marcin Bogusławski
    02.10.2014 14:33
    Jako katolik zastanawiam się, jak łatwo jest oskarżać o dyskryminację siejąc ją wokół. I jak łatwo widzieć niewiarę niewierzących, jakby samemu było się posiadaczem wiary w całości.
    Panie Królikowski - na wolne od zajęć politycznych polecam lekturę Lutra i Kierkegaarda!
  • pers
    02.10.2014 15:03
    Za zwolnieniem pana Królikowskiego nie stala żadna "tożsamość katolika" ani lewica tylko jego niekompetencja dotycząca wspólpracy z prokuraturą i tzw.reformy prokuratury. Pan K. zacząl reformować prokuraturę "od środka", a nie od poczatku czyli od zmiany ustawy o prokuraturze. Ponadto jego dziecko czyli nowy regulamin urzędowania prokuratury jest po prostu bardzo marny, biorąc pod uwage i rozwiązania i technikę legislacyjną. Być może w innych sprawach pan ex-wiceminster jest wybitnym specjalistą, jak mówią o nim niektórzy komentatorzy. Zadziwiające, że wśród tych komentatorów nie ma prawników.
  • gut
    02.10.2014 15:28

    Przykład wiodących mediów, jasno ukazuje fakt, że Ci dziennikarze to nie są dziennikarze w sensie zasadniczym a jedynie wytresowane żołnierzyki neomarksizmu - takie nakręcone hipki z klocków lego. Ks. prof. Tadeusz Guz przecież na zachodzie tj. w Niemczech kształcił wielu znanych niemieckich dziennikarzy z potężnych koncernów medialnych jako studentów. W Polsce jest dokładnie tak samo tzn. Ci >nasi< "kochani dziennikarze" to kopia tamtych "dziennikarzy." Przykład prof. Michała Królikowskiego czy prof. Bogdana Chazana pokazuje, że Nowa Lewica chcę coraz więcej i więcej...ofiary z katolików (najprzód).

  • Fryderyk
    02.10.2014 21:36
    Mnie też zwolniła lewica, ale nie piszą o tym w gazetach.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    18°C Niedziela
    rano
    26°C Niedziela
    dzień
    27°C Niedziela
    wieczór
    23°C Poniedziałek
    noc
    wiecej »