Dwie rzeczy w podzielonym chrześcijaństwie bolą najbardziej: brak wspólnej Eucharystii i brak wspólnych obchodów Wielkanocy. Pierwsze do pokonania jest najtrudniejsze, z drugim można by sobie poradzić najszybciej. Przy dobrej woli wszystkich chrześcijan.
Dobrej woli w tym temacie jest coraz więcej. Przynajmniej od początku XX wieku kwestia ustalenia wspólnej daty Świąt Zmartwychwstania co jakiś czas podnoszona jest przez poszczególne wspólnoty chrześcijańskie. To, co było naturalne w dwóch pierwszych wiekach życia Kościoła, dziś jest przedmiotem coraz większej tęsknoty wyznawców Chrystusa na całym świecie. Są przecież kraje, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie, gdzie w jednym mieście sąsiedzi różnych wyznań obchodzą najważniejsze chrześcijańskie święto w odstępie kilku tygodni. Wielowiekowe tradycje związane z odmiennymi kalendarzami czy sposobami wyliczania astronomicznego początku wiosny nie są aż tak ważne, by nie można było zrezygnować z „własnej” tradycji na rzecz tradycji wspólnej, sięgającej pierwotnego Kościoła. Byłoby to mocnym świadectwem dla świata, który nie rozumie, i słusznie, dlaczego podstawowa prawda naszej wiary – Jezus żyje – nie jest świętowana przez wszystkich chrześcijan w tym samym czasie.
Jest wola
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Po ogłoszeniu dekretów wszystkim tym osobom przysługuje tytuł Czcigodnych Sług Bożych.
Papież przestrzegł, że zaniedbanie pracy nad jednością byłoby „skandalem”.
Czy historyczne witraże, które przetrwały pożar, powinny ustąpić miejsca współczesnej sztuce?
Wiernych zobowiązano w zamian zazwyczaj do modlitwy za ojczyznę, o pokój na świecie, czy jałmużny.
Szef Komitetu Wojskowego NATO o wyzwaniach stojących przed tą organizacją.
Nowa propozycja koncentruje się na rozwiązaniu w pierwszej kolejności kryzysu wokół cieśniny Ormuz.