Debacie o testamencie życia musi towarzyszyć dyskusja o leczeniu paliatywnym i terapii bólu. Głos w sprawie ustawy o testamencie biologicznym, która we włoskim parlamencie utknęła z powodu sporów ideologicznych, zabrał patriarcha Wenecji.
W wywiadzie dla największego włoskiego dziennika Corriere della Sera kard. Angelo Scola wyraźnie stwierdził, że biskupi nigdy nie wywierali nacisku na prace ustawodawcze. „Kiedy jednak w kolejnych sprawach związanych z życiem głos zabierają sądy, nie możemy milczeć” – zauważył patriarcha.
Kard. Scola mówił o swoich spotkaniach z ludźmi terminalnie chorymi. Wyznał, że, wizytując parafie, zawsze odwiedza chorych. Te spotkania pokazały mu, jak zaznaczył, że o „godnej śmierci” mówią ludzie zdrowi, a chorzy domagają się jedynie godnego życia. Według patriarchy we Włoszech trzeba postawić na leczenie paliatywne. Żadna terapia nie zastąpi też choremu obecności najbliższych. Ponadto kardynał przypomniał, że życie jest bezcennym darem, którym nie wolno nikomu dysponować, chociażby to był ojciec chorej osoby, jak miało miejsce w wypadku Eluany Englaro.
Słowa patriarchy Wenecji wywołały falę reakcji. Rocco Buttiglione, należący do Unii Chrześcijańskich Demokratów, stwierdził, że jego ugrupowanie będzie zdecydowanie przeciwstawiać się zalegalizowaniu eutanazji. Opowiada się zarazem za otoczeniem właściwą opieką ludzi terminalnie chorych. Wiceprzewodniczący Izby Deputowanych zauważył jednocześnie, że dyskusja wokół końca życia nie może być fanatycznym starciem świata laickiego z ludźmi wierzącymi, ponieważ w tak ważnych kwestiach potrzeba dialogu i mediacji.
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.