Były nuncjusz apostolski w Niemczech, kard. Giovanni Lajolo, zwrócił uwagę na szczęśliwy układ w polityce światowej w 1989 r., który doprowadził do „upadku muru berlińskiego”.
W czasie przyjęcia w ambasadzie niemieckiej przy Stolicy Apostolskiej kard. Lajolo powiedział, że w tamtym czasie na szczytach światowej polityki stały wielkie osobowości. Wśród nich wymienił papieża Jana Pawła II, Michaiła Gorbaczowa, prezydentów Ronalda Reagana i George’a Busha seniora oraz kanclerza Helmuta Kohla.
Ówczesny kanclerz Niemiec “swoim doskonałym wyczuciem politycznym natychmiast wyczuł odpowiedni moment i nie zwlekał ani chwili”, stwierdził watykański hierarcha. Dodał, że należy pamiętać także o wielkim wpływie moralnym Jana Pawła II. Swoim charyzmatem, swoimi apelami i przemówieniami, a także stanowczością wspierał zwłaszcza NSZZ „Solidarność”, która jako pierwsza zdołała obalić system komunistyczny, dając początek przemianom w innych krajach bloku wschodniego.
Ambasador Niemiec przy Stolicy Apostolskiej, Hans-Henning Horstmann powiedział, że nie byłoby upadu uru berlińskiego w listopadzie 1989 r., gdyby nie odwaga Polaków , gdyby nie mądrość papieża Jana Pawła II, gdyby nie dalekowzroczność Gorbaczowa, zdecydowanie George’a Busha seniora i bardzo ludzka postawa Vaclava Havla.
Amb. Horstmann przypomniał też, że historia współczesnych Niemiec to sukces, bazujący przede wszystkim na chrześcijańskich korzeniach i na konstruktywnej współpracy między Kościołem katolickim, ewangelickim oraz państwem „w tym kraju ekumenizmu”.
Rocznica utworzenia zjednoczonych Niemiec oraz upadku muru berlińskiego są okazją do ponowienia apelu do Niemców o ich odpowiedzialność za pokój, za prawa człowieka, za wolność i wielki projekt jedności europejskiej – powiedział niemiecki dyplomata.
Leon XIV przyjął rano na audiencji Dyrektora Generalnego UNESCO, Khaleda Ahmeda Ali Ezza.
Pochodzą ze "złotych czasów". To cenny materiał do badań dla historyków.
"To pokaże, kto stał za Ukrainą i demokracją, a kto za Putinem i jego nikczemnym reżimem".