Myślimy o islamie jakby był chrześcijaństwem

Laureat Nagrody Ratzingera prof. Brague wskazał na różnice w postawach chrześcijan i muzułmanów odnośnie śmierci ks. Jacques’a Hamela.

Nie utożsamiajmy Boga Koranu z Bogiem chrześcijan – apeluje prof. Remi Brague, francuski filozof i religioznawca, laureat Nagrody Ratzingera. W obszernym wywiadzie dla dziennika Le Figaro zwraca on między innymi uwagę na trudności, jakie mogą mieć muzułmanie ze zrozumieniem postawy chrześcijan po zamordowaniu ks. Jacques’a Hamela w Rouen. Odniósł się on zwłaszcza do niedawnego rytu ponownego oddania do kultu kościoła św. Szczepana, w którym islamiści obcięli głowę sędziwemu kapłanowi. Padły przy tej okazji słowa przebaczenia, a także modlitwa za zabójców.

Przebaczenie i miłosierdzie to akurat pojęcia, które za tymi samymi słowami, kryją całkiem inne znaczenia w chrześcijaństwie i islamie – zauważa prof. Brague. Bóg chrześcijan nienawidzi grzechu, który wynaturza Jego stworzenie, ale kocha grzesznika, którego chce wyzwolić z jego grzechów. Natomiast Bóg Koranu kocha tych, którzy są Mu poddani, a nienawidzi wszystkich, którzy w Niego nie wierzą.

Prof. Brague przypomina, że na Zachodzie wszyscy posługują się terminologią chrześcijańską, nawet jeśli są niewierzący. Dlatego bardzo trudno jest nam myśleć o islamie bez nakładania na tę religię kategorii chrześcijańskich. To samo z resztą czynią muzułmanie, dla których chrześcijaństwo jest wybrakowanym islamem.

Poniżej: Prof. Rémi Brague podczas sympozjum "Czy chrześcijaństwo potrzebuje metafizyki?" na Uniwersytecie w Chicago.

Lumen Christi Does Christianity Need Metaphysics?

«« | « | 1 | » | »»
  • PTaraski
    12.10.2016 09:08
    Tak, bardzo wielu myśli o islamie, jakby był chrześcijaństwem. Robią to świeccy i duchowni, w tym biskupi. I niestety podobna postawa jest widoczna wobec innych fałszywych religii, nieważne czy to judaizm, czy buddyzm, szintoizm, kulty matki ziemi itp. Ilu to duchownych biega do synagog i twierdzi, że judaizm jest religią, z której wyrosło chrześcijaństwo, jakby judaizm nie powstał później i to jako negacja chrześcijaństwa. Co gorsza, można nawet zobaczyć video z kardynałem Ravasim (odwiedzał niedawno szkołę o. Rydzyka w Toruniu), który bierze udział w pogańskiej celebracji na cześć "matki ziemi" (pacha mama): https://www.youtube.com/watch?v=qCtMAH0KTmU. Przecież to kardynał Kościoła bierze udział w pogańskim kulcie, a kiedyś chrześcijanie umierali, bo nie chcąc brać udziału a pogańskich kultach i dając świadectwo Prawdzie.

    Winne temu są zmiany posoborowe, tzw. duch soborowy. Zmiany te, które zaczęły się już na samym soborze, np. w dokumencie Dignitatis humanae wywrócono pojęcie wolności religijnej i przedstawiono je w duchu tego świata: czyli każdy może praktykować, co mu się podoba i jak mu się podoba. No i teraz mamy kłopot z szerzeniem się islamu, sekt protestanckich, hinduistycznych, a nawet ostatnio coraz częściej satanistycznych. W USA to ostatnie jest coraz większym problemem i sekty te wchodzą do szkół organizując naukę "religii", a przeciwstawiają się tylko nieliczni chrześcijanie, zresztą ci sami, którzy przeciwstawiają się aborcji, szerzeniu sodomii itp. Jednak pojęcie wolności w sensie chrześcijańskim jest zupełnie inne, wolność jest do dobra. Wolny jest ten, kto czyni dobro, a niewolnikiem zła i szatana jest ten, kto czyni zło.

    W Nostra aetate, osłabiono też pojęcie jedyności Kościoła jako jedynej drogi do zbawienia. Kościół, zresztą w absolutnej zgodności z Ewangelią i całym PŚ nauczał, że zbawienie jest tylko poprzez Chrystusa, a poza Kościołem nie ma zbawienia. No i mamy coraz większe wynaturzenie wśród chrześcijan, karygodne spotkanie międzyreligijne w Asyżu. Dochodzi do tego, że kleryków w seminariach uczy się, że niby "wszystkie drogo prowadzą do Boga". W "katolickiej" Niedzieli możemy coś takiego przeczytać: http://www.niedziela.pl/artykul/22723/nd/Wszystkie-drogi-prowadza-do-Boga. Jak wszystkie, to i ta szeroka, która wiedzie do zatracenia. Ktoś tu jednak kłamie, albo ci, co tak twierdzą, albo Chrystus. Kościół od wieków uczył, za Ewangelią Chrystusową, że "Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ja znajdują! [Mt 7.14].
  • Gość
    12.10.2016 09:32
    Nie kupuje tego tekstu. Mam wrażenie, że Jedynego Boga próbujesz zamknąć w swoim prywatnym świecie wyobrażeń - podpierając się wybranymi w tym celu fragmentami Pisma. Czy doświadczyłeś Jego realnej obecności w swoim życiu, na tyle realnej, że możesz Jedynego Boga opisać, przedstawić?
  • PTaraski
    12.10.2016 11:00
    @Gość, Co znaczy "nie kupuję"??? -- zupełnie Ci się wszystko pomieszało, zresztą w duchu post-modernizmu, albo jak to nazywali św. JPII i BXVI relatywizmu - każdy ma swoją "prawdę", "prawdę", która mu odpowiada. Prawda jest prawdą, odwieczne nauczanie Koscioła odwiecznym Jego nauczaniem. Podobnie, racjonalny argument racjonalnym argumentem. To nie ma wiele wspólnego z moim subiektywnym odczuciem. A Ty możesz to przyjąć, albo odrzucić, jednak ze wszystkimi konsekwencjami odrzucenia.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    9 10 11 12 13 14 15
    16 17 18 19 20 21 22
    23 24 25 26 27 28 29
    30 1 2 3 4 5 6
    26°C Wtorek
    dzień
    26°C Wtorek
    wieczór
    22°C Środa
    noc
    17°C Środa
    rano
    wiecej »