Rząd PiS wprowadza zmiany, które będą zachęcające do powrotu - w ten sposób premier Beata Szydło zwróciła się w poniedziałek w Londynie do Polaków w Wielkiej Brytanii. Wracajcie, mogę was zapewnić, że państwo polskie przyjmie was z otwartymi ramionami - mówiła.
W poniedziałek delegacja rządowa z premier Szydło na czele odbyła w Londynie polsko-brytyjskie konsultacje międzyrządowe. Wieczorem w ambasadzie odbyło się spotkanie szefowej rządu z Polonią i Polakami na Wyspach.
Szydło mówiła, że Polska wyszła z inicjatywą konsultacji międzyrządowych z Wielką Brytanią w celu pogłębienia wzajemnych relacji. "Ale tym, co nas najbardziej przekonywało do tego, by takie rozmowy podjąć, byliście wy, Polonia, Polacy mieszkający w Wielkiej Brytanii" - powiedziała premier, zwracając się do uczestników spotkania.
"Chcemy, by kontakt z ojczyzną był dla państwa codziennością, byście tu, w Wielkiej Brytanii, czuli się bezpiecznie, byście mieli świadomość tego, że polski rząd jest zawsze gotowy was wspierać" - mówiła.
"Dla rządu Prawa i Sprawiedliwości sprawy polskich obywateli bez względu na to, gdzie oni żyją, są najistotniejsze i najważniejsze. Nie ma ważniejszej sprawy niż Polska i Polacy" - podkreśliła szefowa rządu.
"Wprowadzamy zmiany, które zmieniają Polskę na lepsze. Wprowadzamy też zmiany takie, które - mam nadzieję - dla wielu z państwa będą zachęcające do powrotu. Wracajcie, ci z państwa, którzy mają taką wolę, chcecie, myślicie o tym, mogę was zapewnić, że polskie państwo przyjmie was z otwartymi ramionami" - mówiła Szydło. Jej słowa zostały przyjęte oklaskami.
Dodała, że ci, którzy zdecydują się zostać na Wyspach, nie zostaną pozostawieni bez wsparcia i opieki.
Ojcowie paulini przedstawili sprawozdanie z działalności sanktuarium w ostatnim roku
Walki trwały na całej długości frontu, na odcinku około tysiąca kilometrów.
Polacy byli drugą najliczniejszą grupą narodowościową spoza Portugalii.
Na plac przybył po nieszporach, które odprawił w bazylice watykańskiej.
Wkraczanie szkoły w sferę seksualności powinno się odbywać w porozumieniu z rodzicami.
Potrzebne są mechanizmy, które pomogą chronić wrażliwe grupy widzów, np. dzieci.
Ministerstwo gospodarki zagroziło, że zamknie organizacje, które nie zastosują się do nakazu.