Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego kard. Jean-Louis Tauran odwiedził wczoraj narodowy meczet Istiqlal w Dżakarcie, największy w Azji Południowo-Wschodniej. Towarzyszył mu katolicki arcybiskup tego miasta, kard. Julius Darmaatmadja.
Imam Kiai Hajj Syarifuddin Muhammad powiedział na powitanie, że „ten meczet należy nie tylko do muzułmanów, ale do wiernych wszystkich religii”. – Wszyscy są tu mile widziani – zapewnił.
W meczecie Istiqlal może jednocześnie modlić się ponad 100 tys. ludzi. Ma on wysoką na 45 m kopułę, wspartą na 12 kolumnach. Zaprojektowany przez architekta-protestanta Fredericha Silabana, był budowany przez 17 lat (1961-78), aby uczcić niepodległość Indonezji („istiqlal” po arabsku znaczy „niepodległość”). Meczet znajduje się naprzeciwko katolickiej katedry pw. Wniebowzięcia NMP.
- Po raz pierwszy odczuwam prawdziwą atmosferę sąsiedztwa. Wydaje się, że nie ma tu przepaści dzielącej muzułmanów i chrześcijan – wyznał kard. Tauran.
Z kolei Nasaruddin Umar, dyrektor w ministerstwie spraw religijnych powiedział agencji UCAN, że wizyta kard. Taurana w meczecie oznacza, iż „chrześcijanie mogą żyć w pokoju z muzułmanami”.
Wcześniej, odwiedzając katedrę kard. Tauran oświadczył, że chrześcijanie mogą się uczyć od wyznawców islamu, którzy np. mają „silną duchowość” i „wstają wcześnie rano, by się modlić”. – Nasi księża mogliby ich w tym naśladować – zauważył purpurat.
Wskazał jednocześnie, że katolicy powinni dawać świadectwo swojej wiary otaczającym ich wspólnotom. – Także na tym polega dialog międzyreligijny. Aby jednak być świadkami, musimy mieć głęboką duchowość – zaznaczył przewodniczący Papieskiej Rady.
Przebywa on w Indonezji w dniach 24 listopada – 1 grudnia. Jego wizyta ma na celu zapoznanie się z obecną sytuacją religijną w kraju, w którym wielokrotnie dochodziło do walk na tle religijnym. Dziś kard. Tauran spotkał się z przywódcami dwóch największych organizacji islamskich w Indonezji: Nahdlatul Ulama i Muhammadiyah. W kolejne dni ma również rozmawiać z przywódcami hinduistycznymi na wyspie Bali i muzułmańskimi w Makasarze i Jogjakarcie.
Dotychczas najszybszym maratończykiem w historii był inny zawodnik z Kenii Kelvin Kiptum.
Mężczyzna tuż po zatrzymaniu powiedział, kto miał być celem ataku.
Leon XIV nominował na to stanowisko arcybiskupa Wojciecha Załuskiego.
Raport „Global Report on Food Crises 2026” zawiera zatrważające dane...