Berlin był w zeszłym roku najbardziej niebezpiecznym niemieckim miastem. W stolicy Niemiec na 100 tys. mieszkańców policja odnotowała 16 161 przestępstw - podał w piątek dziennik "Die Welt". Ze statystyki MSW wynika, że najbezpieczniej żyje się w Monachium.
Berlin wyprzedził w 2016 roku dotychczasowego lidera niechlubnej statystyki, Frankfurt nad Menem, który zajął tym razem dopiero czwarte miejsce.
Drugie miejsce na liście najniebezpieczniejszych miast zajął Lipsk, a trzecie Hanower.
W Monachium, najbezpieczniejszym mieście w zeszłym roku, na 100 tys. mieszkańców popełniono 7909 przestępstw.
Liczba wszystkich przestępstw popełnionych w Niemczech wzrosła nieznacznie o 0,7 proc. do niemal 6,4 mln. Znacznie bardziej wzrosła przestępczość z udziałem przemocy - o 6,7 proc. do 194 tys. przypadków. Aż o prawie 10 proc. zwiększyła się liczba ciężkich uszkodzeń ciała (140 tys.). Liczba morderstw i zabójstw wzrosła o 14,3 proc.
Minister spraw wewnętrznych Thomas de Maiziere przedstawi w poniedziałek szczegóły statystyki przestępstw.
Stowarzyszenia rodzinne we Francji nie zgadzają się na nowy program edukacji seksualnej.
Sieci trzech krajów pracują obecnie w tzw. trybie izolowanej wyspy.
Uruchomiono tam specjalny numer. Asystenci odpowiadają w ciągu 48 godzin.
Potępił prawo pozwalające na konfiskatę ziemi białych farmerów w RPA.
Zrewanżował się w ten sposób za podobną decyzję Bidena wobec niego w 2021 roku.
W tej chwili weszliśmy w okolice deficytu w rachunku bieżącym.
Do końca roku oczekuje się w Rzymie ponad 30 mln turystów i pielgrzymów.