Konferencja Episkopatu Hiszpanii opublikowała specjalne przesłanie do księży z okazji Roku Kapłańskiego. Jego tekst został przyjęty na ostatniej sesji plenarnej
Biskupi dziękują Bogu za dar powołania i pracę, jaką wykonują kapłani. Są oni przyjaciółmi i posłańcami Chrystusa, wielkim darem dla świata.
W pierwszej części przesłania, które nosi tytuł „Wy jesteście moimi przyjaciółmi” (Jn 15, 14), zwracają uwagę na osobistą relację z Chrystusem, która powinna być podstawą życia i posługi kapłanów. Jednym z głównych celów Roku Kapłańskiego jest „odnowa otrzymanego charyzmatu”, która zakłada „umocnienie przyjaźni z Przyjacielem”, czyli z Jezusem. Kapłan powinien być „człowiekiem modlitwy”, która jest „głównym działaniem w jego posłudze” i „jednym ze źródeł uświęcenia naszego ludu” – piszą biskupi.
Poznanie i umiłowanie Chrystusa czyni z kapłanów „świadków”. Wymiar misyjny należy do istoty powołania kapłańskiego – podkreślają biskupi w drugiej części przesłania, zatytułowanej „Bierze ją z radością na ramiona” (Łk 15, 5). Zadaniem kapłana-pasterza jest „opieka, prowadzenie, żywienie, gromadzenie i szukanie”. Szczególnie ten ostatni aspekt staje się dzisiaj konieczny dla dobrego kapłana. „Szukanie jest pracą misyjną. Wielu z nas zostało przygotowanych głównie do tego, by troszczyć się o wspólnotę już ustanowioną. Dzisiaj jednak, kiedy wielu z nas jest już w starszym wieku, Pan prosi, byśmy nie tylko troszczyli się o istniejącą wspólnotę, ale prowadzili inne owce do owczarni. Jest czas nowej ewangelizacji i pierwszego głoszenia na naszym własnym terytorium. W tym zadaniu wspólnota i pasterz razem mają być dzisiaj misjonarzami” – podkreślają biskupi.
W trzeciej części pt. „Chrystus nas potrzebuje” biskupi zachęcają kapłanów do oddania się Chrystusowi i podziękowania Bogu za ofiarne życie tak wielu duchownych. Kapłani są ważni nie przez to, co robią, ale przede wszystkim przez to, kim są: „darem dla świata, choć świat niekiedy ich nie uznaje”.
Leon XIV przyjął rano na audiencji Dyrektora Generalnego UNESCO, Khaleda Ahmeda Ali Ezza.
Pochodzą ze "złotych czasów". To cenny materiał do badań dla historyków.
"To pokaże, kto stał za Ukrainą i demokracją, a kto za Putinem i jego nikczemnym reżimem".