Ks. Strzelczyk: Diabeł jako źródło teologiczne?! Nigdy!

"Fundamentalną sprawą jest przestrzeganie przed klasycznymi błędami teologicznymi takimi jak gnoza, dualizm, traktowanie szatana jako źródła teologicznego" - powiedział w wywiadzie dla KAI ks. dr Grzegorz Strzelczyk. Teolog z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach odniósł się do współczesnych zagrożeń dla wiary związanych z modą na egzorcyzmy i zainteresowania demonami. Wyraził przekonanie, że konieczne będzie napominanie niektórych księży.

Dawid Gospodarek: Czy spodziewał się Ksiądz, że post na Facebooku komentujący problem zainteresowania demonami wzbudzi tak duże zainteresowanie?

Ks. Grzegorz Strzelczyk: Ja się nie zastawiam nad zainteresowaniem. Czasami pewne rzeczy trzeba powiedzieć, a ten post był prostym sygnałem dla środowiska teologicznego: chłopaki, trzeba się ogarnąć! Niestety mamy – w mojej ocenie – aktualnie dość dużą bierność teologów wobec sytuacji, która jeśli nie zaczyna być groźna dla ludzi, to na pewno powoduje straszne zamieszanie. Przecież jako teologowie mamy sporą odpowiedzialność za czystość doktryny…

Czy teologowie nie dostrzegają tych zagrożeń?

Dostrzegają chyba zwłaszcza ci, którzy mają codzienny kontakt z duszpasterstwem. Można tego problemu nie zauważyć, że jeśli siedzi się głównie w świecie badań i pracy nad jakąś wąską teologiczną kwestią i ma się mniejszy kontakt z np. grupami charyzmatycznymi. Zresztą nawet w wielu zwykłych parafiach można tego nie zauważyć. Natomiast jeżeli się zerknie z kolei do tego, czym żyją katolicy w świecie internetowym, jeśli zajrzy się do księgarni mniej dbających o czytelnika, to mamy zalew rzeczy, które są na granicy ezoteryzmu pokropionego wodą święconą i ubranego w narrację katolicką, czasem nawet ultrakatolicką. Jednak to nie czyni z nich mniej ezoterycznego, szkodliwego chłamu.

Może Ksiądz podać przykłady jakichś wypaczeń?

Na przykład na stronie internetowej jednej z większych polskich wspólnot charyzmatycznych możemy znaleźć rozważania jej lidera na temat szkodliwego wpływu pokarmów „zainfekowanych diabłem”. I że modlimy się przed jedzeniem po to, żeby ewentualny diabelski wpływ zniszczyć. A ja myślałem, że katolicy wtedy Bogu dziękują za to, że mają co jeść…

Ale przecież autor tej wypowiedzi jest teologiem, wykłada, ma błogosławieństwo biskupa...

To w niczym nie przeszkadza. Problem polega na tym, że my funkcjonujemy w świecie, w którym absolutnym priorytet ma doświadczenie indywidualne i jego prywatna interpretacja. Ten duch rozsiada się na Zachodzie zwłaszcza po 1968 r. A to świetna pożywka dla gnozy. Mamy do czynienia z sytuacją, w której co najmniej Kościół katolicki w Polsce dryfuje w stronę neognozy z tempem przerażającym. Benedykt XVI próbował zdiagnozować jeden z wymiarów kryzysu współczesności mówiąc o tym, że jeśli odrzucimy element racjonalny w wierze, to się nie pozbieramy. A my mamy do czynienia z antyracjonalnym podejściem stosowanym w sposób wręcz heroiczny.

Jaki to ma związek z tym pokarmem, który mógłby być poświęcony bóstwom?

Kwestię jedzenia mięsa ofiarowanego bożkom rozstrzygnięto już w Nowym Testamencie. To nie jest kwestia czy ktoś ma wykształcenie teologiczne, czy nie ma, tylko jak bardzo bazuje na swoim prywatnym doświadczeniu. Parę dni temu pewien poważny i szanowany w Polsce rekolekcjonista opublikował w mniej poważnym i szanowanym piśmie własne proroctwo, którego treść delikatnie mówiąc budzi wątpliwości. W którym momencie pojawia się poważny błąd? Właśnie w tym, w którym nawet pasterze Kościoła opuszczają myślenie cum Ecclesia, a zaczynają absolutyzować własne doświadczenia lub doświadczenia zbieżne z własnymi. To jest groźne. Do tego dochodzi oczywiście podział na bardziej i mniej wtajemniczonych: tych którzy wiedzą lepiej, są prorokami, wojownikami, radykałami i całą resztę. To też już było, podział na czystych i nieczystych, doskonałych i niedoskonałych.

I ta tajemna nauka budowana jest na słowach osób opętanych…

Kiedyś nauka gnostycka była po prostu nieortodoksyjną interpretacją Ewangelii opartą na „tajemnym nauczaniu”, a dziś podtrzymywana jest autorytetem… diabła. Za cytowaniem jego wypowiedzi na egzorcyzmach (co jest wprost łamaniem normy kanonicznej) stoi przekonanie, że potrafimy go zmusić do prawdomówności na egzorcyzmach, albo że potrafimy odróżnić, kiedy kłamie, a kiedy mówi prawdę. To jest groźne. Ja otrzymałem bardzo proste wychowanie teologiczne, jeżeli chodzi o szatana: nie rozmawiamy, nie słuchamy, nie dyskutujemy, bo on jest od nas inteligentniejszy. Jeśli zakładam w swojej pysze, że go przechytrzę, już staję się narzędziem. Przez pychę właśnie. Jeśli ktokolwiek wierzy, że jest w stanie przechytrzyć diabła, to ma problem. Poważny.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • szymon
    11.05.2018 15:24
    Grzech sam w sobie jest dla człowieka zabójczy m.in. dlatego, że odsłania człowieka na działanie OSOBOWEGO ZŁA - DIABŁA, ZŁEGO DUCHA - chyba jego istnieniu teologowie nie zaprzeczają? Czy może coś się zmieniło w tym temacie? Egzorcyści są na pierwszej linii frontu i mają kontakt z ludźmi dotkniętymi skutkami działania złego, widzą co się dzieje i szukają przyczyn tego stanu po to, aby ludziom pomóc i ich przestrzegać. To, że są wierni, którzy szukają w tym sensacji, "magicznych" sposobów na odmienienie swojego życia z pominięciem prawdziwego nawrócenia - o tym też przecież egzorcyści przestrzegają i napominają.
  • Obserwator:
    12.05.2018 06:14
    Trans opętania i egzorcyzmy są obecne pod różnymi postaciami w różnych kulturach świata. Psychiatria klasyfikuje opętanie jako stan/zaburzenie dysocjacyjne. Jedną z cech stanów dysocjacyjnych jest to, że mogą nagle się pojawiać i nagle ustępować, przybierać spektakularne formy, wywoływać u świadków intensywne emocje. Egzorcyzmy odzwierciedlają, jak w danej kulturze rozumiane jest opętanie. W niektórych kulturach trans opętania jest stanem pożądanym, wywoływanym w trakcie praktykowanych rytuałów - wówczas nie praktykuje się egzorcyzmów. Egzorcyzmy mogą w pewnym stopniu łagodzić objawy opętania. Działnie egzorcyzmów jest jednak ograniczone, np. katolicki rytuał egzorcyzmów “nie działa” na objawy opętania występujące w czasie obrzędów tybetańskiej religii bon czy brazylijskiego kultu candomble. Co istotne, także inne zaburzenia czynności psychicznych mogą przybierać formę opętania. W takich sytuacjach egzorcyzmy mogą szkodzić. Kościoly i organizacje religijne, w których przeprowadza się egzorcyzmy zaczynają dostrzegać potrzebę konsultacji psychiatrycznej, np. Konferencja Biskupów USA wręcz wymaga badania psychiatrycznego “osoby opętanej” jako warunku dopuszczenia do egzorcyzmów. Atmosfera sensacji nie pomaga w zrozumieniu tego, czym jest opętanie i jak działają egzorcyzmy. Zainteresowanych zapraszam do lektury: https://www.academia.edu/9445852/_Op%C4%99tanie._Pr%C3%B3ba_psychopatologicznego_uj%C4%99cia_problemu_Possession_Trance._A_Psychopathological_Approach_to_the_Problem_
  • Daniel
    16.05.2018 14:06
    Myślę że warto wziąć pod uwagę Słowo Boże i faktycznie świadectwa ludzi uwolnionych. Jeśli dar posługi egzorcysty jest od kościoła to Jezus jest obecny podczas egzorcyzmu i chyba to co się dzieje nie jest efektem działania demona tylko obecności Jezusa który pomaga przez Ducha Świętego kapłanowi. Myślę że tutaj jedno zdanie z Pisma Świętego można zacytować: Unikajcie wszystkiego co miało by chociaż by pozór zła. I ufajcie wszystkim słowom Jezusa a nie wybranym drodzy Teolodzy, filozofowie, osoby które mówią że racja jest po mojej stronie. Dziś pięknie mówi o tym Jezus. Abyśmy byli Jedno.
  • Daniel
    16.05.2018 14:17
    Poza tym Jezus rozmawiał z szatanem gdy ten prosi go by wyrzucił go w świnie i gdy zdradza swoje imię Legion. I gdy Kusi Jezusa na pustyni. Moc Jezusa jest powołaniem do tej posługi i należy to uszanować a nie pouczać z wygodnej kanapy. Pokój i Dobro.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    22°C Poniedziałek
    noc
    18°C Poniedziałek
    rano
    25°C Poniedziałek
    dzień
    25°C Poniedziałek
    wieczór
    wiecej »