Diakoni stali to nie „duszpasterska nowinka”

Z ks. Grzegorzem Strzelczykiem rozmawia Marcin Jakimowicz

Marcin Jakimowicz: Diakonat stały jest „desakralizacją” lub „protestantyzacją” Kościoła – czytam w wielu internetowych komentarzach.

Ks. Grzegorz Strzelczyk: Rzeczywiście obserwujemy ostatnio w sieci nagły wysyp ekspertów od diakonatu stałego… Zdumiewa mnie ignorancja tych komentatorów. Jaka protestantyzacja? Może już lepiej prawosławizacja, bo w Kościołach wschodnich diakonat jest praktykowany nieprzerwanie od czasów apostolskich?

Część komentatorów reaguje alergicznie na hasło „świecki przy ołtarzu”.

Pamiętajmy, że jeśli chodzi o świeckich wykonujących różne posługi kościelne, to w Kościele bardzo długo funkcjonował model niższych święceń, który dopuszczał o wiele więcej posług niż mamy w obecnej praktyce. Sobór Trydencki usiłował je przywrócić, ale zrobił to dopiero Paweł VI, jednak w formie zredukowanej do lektoratu i akolitatu. Diakonat stały nie jest, jak czytam w komentarzach, „duszpasterską nowinką”. Znany jest w Kościele od czasów apostolskich. Diakoni zostali ustanowieni ze względu na rosnące potrzeby wspólnot. Zajmowali się przede wszystkim posługą charytatywną, zarządzaniem dobrami materialnymi, katechezą. Gdy diakonat stały zaniknął, działania te niestety musieli przejąć prezbiterzy. Diakon ma inny zakres posługi zwłaszcza w przestrzeni sakramentów. Przewodniczy ludowi Bożemu w zakresie określonych zadań: może głosić słowo Boże, przewodniczyć liturgii godzin i nabożeństwom eucharystycznym, odprowadzać pogrzeb, ochrzcić dziecko czy asystować przy małżeństwie. Nie może sprawować Eucharystii, sakramentu pojednania i sakramentu chorych. Diakoni w starożytności zwykle pomagali biskupom. Współcześnie będą posługiwać raczej w parafiach, pod kierunkiem proboszcza. Ten nie będzie się musiał dzięki temu dzielić na czworo, tylko na dwoje. (śmiech) Diakon zajmuje się działalnością charytatywną, finansową, organizacyjną. On nie jest w pierwszym rzędzie „do ołtarza”!

Z czego wynika internetowy hejt?

Z ignorancji. Zapominania o tym, że sakrament święceń ma trzy stopnie: diakonat, prezbiterat i episkopat. W necie czytam o „wpuszczaniu świeckich do liturgii”. Podstawowe nieporozumienie. Diakon nie jest osobą świecką, ale duchowną. Tyle że nie ma święceń „kapłańskich”, czyli drugiego i trzeciego stopnia.

Przez lata diakonat był kojarzony jedynie ze święceniami w drodze do kapłaństwa i przyjmowano go w trakcie formacji w seminarium.

Przed wiekami diakonat stały zaczął zanikać na skutek konfliktów między prezbiterami a diakonami. Diakoni byli w mniejszej liczbie i działali w bezpośredniej posłudze biskupa (nie funkcjonował model, który dominuje obecnie: diakonów parafialnych ściśle współpracujących z proboszczem). W średniowieczu silny był model awansu społecznego. Traktowano święcenia jako „drabinkę” do prezbiteratu. Stopniowo przestawano święcić diakonów do stałej posługi, a zaczęto święcić ich jedynie w drodze do prezbiteratu. W tym momencie w diecezji katowickiej mamy 19 kandydatów do diakonatu stałego. Ich formacja trwa ponad trzy lata. W tym czasie przeprowadzane są okresowe badania zdatności: istotna jest opinia proboszcza, prowadzone są badania psychologiczne analogiczne do tych, które przechodzą kandydaci do prezbiteratu. Każdy kandydat ma zatwierdzanego przez biskupa ojca duchowego (co dzieje się w formacji można śledzić na stronie http://diakonat.katowice.pl).

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Kalina
    18.02.2019 18:33
    Czytamy:
    "Przed wiekami diakonat stały zaczął zanikać na skutek konfliktów między prezbiterami a diakonami."
    No właśnie, zlikwidowano go z konkretnych względów. Już widzę te konflikty, które pojawią się w Kościele. To wszystko zmierza w jakimś kierunku, przekonamy się pewnie niedługo.
  • Podajnik
    18.02.2019 21:12
    Zadziwiające. Wszystko wyjaśnione w wywiadzie prosto i konkretnie, a komentatorzy i tak wiedzą lepiej...
  • Poznańczyk
    19.02.2019 00:14
    Polski Kościół sam sobie robi tez dodatkowy problem, bo z uporem maniaka, każe do diakonów stałych zwracać się "proszę pana", a on jest przecież osobą duchowną! I stąd - myślę - wiele nieporozumień wśród wiernych; dotyczy to także braku używania przez nich stroju duchownego chociażby w obejściu kościołów.
  • tomaszz
    20.02.2019 07:15
    Czy na prawdę tak mało ludzi rozumie, że sakrament mają pomagać na drodze wzrostu duchowego? Inaczej jaki ich sens? Każdy w Kościele ma obowiązek wzrastać i się formować, jedni do takiej posługi, inni do innej. Do diakonii też! To o ZAANGAŻOWANIE najbardziej chodzi, o to aby włączać w jak najwięcej posług ludzi świeckich. I każdy kapłan powinien stawiać sobie za cel coraz intensywniejsze włączanie wiernych w życie wspólnoty. Wtedy Kościół-wspólnota zaczyna żyć, i w oschłe nieraz bez życia ciało Kościoła może wlać się Duch Boży. O to chodzi bracia moi. Duchu, Ty wiesz wszystko, prowadź nas ku życiu! Amen
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    24 25 26 27 28 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6
    13°C Niedziela
    wieczór
    12°C Poniedziałek
    noc
    8°C Poniedziałek
    rano
    9°C Poniedziałek
    dzień
    wiecej »