Nie możemy być bierni

Abp Tadeusz Wojda SAC mówi o stanowisku Kościoła wobec przemocy oraz ideologii LGBT.

Andrzej Grajewski: Minęło już trochę czasu od marszu równości w Białymstoku. Jak Ksiądz Arcybiskup ocenia te wydarzenia z perspektywy czasu?

Abp Tadeusz Wojda: Jest mi przykro, że w świat poszła opinia, że Białystok to miasto rasistowskie, a jego mieszkańcy są nietolerancyjni. Taka narracja niestety zdominowała przestrzeń medialną, wyrządzając naszemu miastu wielką krzywdę. Białystok nigdy taki nie był, ani nie jest. Prawdą natomiast jest, że to region przywiązany do polskości i Kościoła, wierny wartościom przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Bardzo żywa jest tu świadomość nauczania Jana Pawła II o rodzinie i małżeństwie. Dlatego opinia, jaką powielano w mediach po marszu, jest nie tylko krzywdząca dla naszej społeczności, ale po prostu nieprawdziwa.

W jakim momencie Ksiądz Arcybiskup nabrał przekonania, że może się stać coś złego?

Kiedy pojawiła się informacja, że marsz będzie jednak zorganizowany w Białymstoku, wiele osób zwracało się do mnie z prośbą, abym zajął wobec niego stanowisko. Już wtedy dochodziły do mnie głosy, że może dojść do gorszących wydarzeń i należy temu przeciwdziałać.

Spodziewano się, że marsz może sprowokować zamieszki?

Wiele miesięcy temu dotarły do mnie głosy, że planowane są wydarzenia w Białymstoku, które mogą stać się pretekstem do ataku na lokalny Kościół i naszą społeczność. Przyznam, że wówczas nie bardzo w to wierzyłem. Kiedy jednak zapadła decyzja, że marsz w Białymstoku się odbędzie, pomyślałem, że ostrzeżenia miały jakąś podstawę. Dlatego postanowiłem zabrać w tej sprawie głos. Zwłaszcza że mieliśmy w pamięci bezczeszczenie symboli religijnych podczas podobnych marszów w Gdańsku, Warszawie czy w Poznaniu i obrazę uczuć religijnych ludzi wierzących. W odezwie do wiernych z 7 lipca nie nawoływałem do agresji czy manifestacji. Przypomniałem, że Ewangelia uczy nas szacunku i miłości do każdego człowieka i to staramy się czynić, ale nie godzimy się na szydzenie z naszej wiary i deprawację najmłodszych. W tym duchu prosiłem o modlitwę i poinformowałem, że w katedrze odbędzie się czuwanie modlitewne jako przebłaganie za profanacje, do jakich dochodziło podczas wspomnianych wydarzeń i jakich można było się spodziewać także u nas. To był apel napisany w duchu bardzo pokojowym. W żadnym wypadku nie wzywał do agresji przeciwko komukolwiek.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
17°C Sobota
noc
16°C Sobota
rano
19°C Sobota
dzień
17°C Sobota
wieczór
wiecej »