Watykan może poprzeć wysiłki Kościoła w Kolumbii na rzecz pokoju w tym kraju. Poinformował o tym przewodniczący tamtejszego episkopatu, abp Rubén Salazar.
Stwierdził on, że w tej sprawie rozmawiał w Rzymie z wysokimi przedstawicielami Stolicy Apostolskiej, która jest żywotnie zainteresowana rozwojem sytuacji w Kolumbii. Miejscowy Kościół, przy jakiejś formie watykańskiego wsparcia, mógłby służyć jako pośrednik w ewentualnych rozmowach między rządem a Rewolucyjnymi Siłami Zbrojnymi Kolumbii. Propozycja w tej sprawie ma być przedstawiona nowemu prezydentowi Juanowi Manuelowi Santosowi, który 7 sierpnia obejmie urząd głowy państwa.
Dotychczasowe próby nawiązania przez przedstawicieli Kościoła kontaktu z największymi ugrupowaniami lewackimi FARC i ELN nie powiodły się, nie licząc uwolnienia pewnej liczby zakładników. Obecnie kolumbijski episkopat ufa, że wraz z nową ekipą rządową zmieni się też nastawienie rebeliantów. Nadzieje na to dał sam przywódca FARC o pseudonimie „Alfonso Cano”, który w specjalnym przesłaniu wideo wyraził gotowość do rozmów z nowym rządem.
Ratownicy nadal przeszukują gruzy w poszukiwaniu "piętnaściorga zaginionych".
Specjalne obozy szkoleniowe dla nastolatków to tylko jeden z elementów planu.
Blisko 28 proc. osób w wieku od 7 do 17 lat przyznało się do oglądania patostreamingów.