Ks. Tomasz Metelica pisze do nas z Rzymu ws. decyzji wielu osób o pozostaniu w domu w niedzielę.
Ks. Tomasz Metelica jest kapłanem z diecezji legnickiej, który studiuje w Rzymie na Uniwersytecie Gregoriańskim. Naocznie obserwuje, jak zmieniło się życie Włochów w dobie zagrożenia wirusem. Obserwując też niepokoje znajomych z Polski, a także słysząc ich liczne pytania, m.in. o obecność lub nieobecność w niedzielnej Eucharystii, tak pisze za pośrednictwem "Gościa Legnickiego":
Myślę, że podjęliście dobrą decyzję, pozostając w domu… (Nie chodzi mi oczywiście o rozróżnianie, że ci co poszli, zdecydowali źle!). Nie chodzi o lęk czy troskę o bliskich, ponieważ do przyjęcia takiej postawy nie trzeba być chrześcijaninem, ale o coś znacznie więcej. Dla tych, którzy od lat żyją Kościołem, Eucharystią i Ewangelią to naprawdę niezwykła, choć bardzo trudna okazja wyjścia na duchową pustynię i zobaczenie rzeczywistości oczami wiary. To niepowtarzalny czas, by uświadomić sobie, czym tak naprawdę jest Msza św. i jaki jest jej cel w moim życiu.
Jędrzej Rams /Foto Gość
Ks. Tomasz Metelica.
Często jesteśmy przekonani, że celem Eucharystii jest po prostu przyjęcie Komunii św. w sakramentalnym znaku chleba, by w ten sposób „być z Jezusem” czy mieć Go jakoś „w swoim sercu”, dlatego wiele osób w takiej sytuacji jak obecna ma spory problem… Czas epidemii, który „narzuca” nam konieczność zmiany przyzwyczajeń, pokazuje w jeszcze bardziej skondensowany sposób, że często traktujemy Mszę św. jako akt prywatny: „to ja muszę przyjąć Komunię św.!”, „ja bez wyjścia do kościoła nie potrafię żyć!”. Są w tym szlachetne intencje, ale też spore ryzyko, ponieważ tam, gdzie zaczyna dominować takie „ja”, albo w wersji pobożniejszej „ja z Jezusem”, tracimy istotę chrześcijaństwa, czyli możliwość relacji z Bogiem, który sam jest komunią/wspólnotą.
Warto na nowo odkryć, że Eucharystia to przede wszystkim wejście w relację Jezusa z Ojcem, w której nie ma żadnego „ja”, ale jesteśmy „my”. To bycie razem: z Kimś i dla Kogoś – to jest prawdziwa komunia! I tutaj dopiero można powiedzieć: tego nie da się zrealizować bez Eucharystii, która tak jak inne sakramenty jest niezbędna, by można było wejść w taką właśnie przestrzeń Bożego życia. Msza św. nie jest źródłem życia, ponieważ „przyjmujemy Pana Jezusa”, ale dlatego, że wraz z Nim wchodzimy w Jego własną i życiodajną więź z Ojcem. Bezpośrednim skutkiem tego jest możliwość wejścia w komunię także z drugim człowiekiem, który przestaje być obcy, a staje się bratem, tak jak ja sam przestałem być obcy dla Jezusa, a stałem się Jego bratem i synem Jego Ojca. Dlatego chrześcijaństwo nie jest religią ani księgi, ani świątyń, ale religią wydarzenia i Osoby – Jezusa, który dla nas stał się człowiekiem oraz zostawił nam sakramenty i Kościół, abyśmy mogli być zbawieni, czyli tak jak On żyć z Ojcem. Być może zamiast zamartwiać się brakiem niedzielnej Mszy św., warto zastanowić się na ile, wszystkie przyjęte do tej pory Komunie św. i Eucharystie, zbudowały moją relację z Bogiem, którą teraz mogą żyć i podtrzymywać. Na ile, tak jak cierpiący Jezus, jestem blisko Ojca i poddaję się Jego woli. Na ile moje chrześcijaństwo, potwierdzane do tej pory z niedzieli na niedzielę, pozwala mi dzisiaj patrzeć z miłością na moich bliskich i na tych, których Pan Bóg stawia na mojej drodze. Na ile moja wiara, przekłada się na życiową postawę, które przecież nie może ograniczać się tylko do czasu spędzonego w kościele.
Jestem przekonany, że obecne wydarzenia "nie wymknęły" się Bogu spod kontroli, ale to do nas należy oczytać ich sens i wartość. Czas, w którym będzie utrudniony dostęp do Mszy św. minie i potem wszystko wróci do normy… Pytanie czy my powrócimy do norm naszej pobożności i przyzwyczajeń, których obecnie nam brakuje, czy jednak damy sobie szansę odkryć coś więcej?
ks. Tomasz Metelica
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.