Krakowiacy w Afryce

Chórem wyrecytujemy: zdawaliśmy sobie sprawę, że przedsięwzięcie jest nie tyle śmiałe, co szalone, chęć poznania Afryki była jednak zbyt wielka, byśmy mogli się jej oprzeć. Decyzja podjęta. Trzeba jechać!

Krakowiacy w Afryce   AfrykaNowaka.pl Uczestnicy etapu 10 – „Ku granicy oceanów, czyli poszukiwacze złota i diamentów”

Piątek, 27 sierpnia godzina 15:45 po wielu perypetiach udało nam się spakować i pojechać na lotnisko, tam szybki przelot do Paryża, kilka godzin na tamtejszym lotnisku i samolot do Johannesburga – 10 godzin. I zaczęło się.

Szła dzieweczka do laseczka, czyli raz na ludowo

30 sierpnia, 300 dzień sztafety, razem już z 9 Etapem – Zimbabwe zostaliśmy zaproszeni przez Prezesa Zjednoczenia Polskiego w Johannesburgu – p. Basię Kukulską na spotkanie z tutejszą Polonią. Nie spodziewaliśmy się tak ciepłego przyjęcia i zainteresowania naszym przedsięwzięciem. Po przedstawieniu nas wszystkim zebranym, Piotr Strzeżysz opowiedział o projekcie Afryka Nowaka, oraz o Etapie Zimbabwe. Nikt nie spodziewał się (nawet my), że jeden z mieszkających tu Polaków, p. Tomek, prowadzący od lat zespół ludowy w Johannesburgu – udostępnił nam polskie stroje ludowe, w których w blasku fleszy i ku ogromnej uciesze zebranych odebraliśmy pałeczkę od Etapu 9.  Tym samym oficjalnie rozpoczęliśmy nasz ETAP. Chwilę później na ręce p. Basi Kukulskiej przekazaliśmy podpisany przez nas egzemplarz „Rowerem i pieszo…”. A potem zabawie nie było końca.

Do biegu gotowi, bo wszystko co dobre szybko się kończy

Wtorek godzina 23:29. Ostatnie chwile z w Joburgu. Mam wrażenie, że za każdym razem kiedy usłyszymy słowo Johannesburg przed naszymi oczami pojawią się ludzie, miejsca, wydarzenia, których nie sposób opisać. Nie możemy w tym miejscu nie podziękować wszystkim, którzy pomogli nam w czasie naszego pobytu tutaj.

Kaziemierz Nowak wspomniał Johannesburug jako śmietnik złota, miejsce, w którym nie zaznał gościny, pomocy ze strony nikogo. Dla nas na zawsze pozostanie on jednym z cudowniejszych miejsc na ziemi, miejscem gdzie na każdym kroku spotykaliśmy się z serdecznym przyjęciem. Miejscem, w którym spotkaliśmy ludzi, którzy na zawsze już pozostaną w naszej pamięci.

Jeszcze raz ogromne dziękuję od nas wędruje w kierunku: Barbary i Piotra Plebankiewiczów (Firma SafPol Safari) którzy wspierają nas w naszej wyprawie, a także gościli nas w swoim domu w Joburgu; Basi Kukulskiej (Prezes Zjednoczenia Polaków w Johannesburgu, za jej ogromne serce i ratowanie nas w najtrudniejszych sytuacjach); Janowi Kopćowi – za cierpliwość i pomoc w poszukiwaniu śladów Kazimierza Nowaka, oraz cudowne zdjęcia. Ogromne i najszczersze DZIĘKI wędruje do Pawła (on już wie za co;)) i Jagody, oraz Dorotki (która gościła nas w swoim domu) i dla wszystkich Polaków, których spotkaliśmy tu i którzy przyjęli nas z tradycyjną staropolską gościnnością. Bai Dankie!

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
9°C Niedziela
wieczór
7°C Poniedziałek
noc
7°C Poniedziałek
rano
9°C Poniedziałek
dzień
wiecej »