Do 14 wzrosła w niedzielę liczba ofiar śmiertelnych powodzi w Kraju Krasnodarskim na południu Rosji - poinformowały lokalne władze. Według wstępnych danych, 11 osób uważa się za zaginione.
Ulewny deszcz, który w nocy z piątku na sobotę nawiedził ten region nad Morzem Czarnym, spowodował powodzie i osunięcia ziemi. W wyniku silnych opadów z brzegów wystąpiły dwa górskie potoki: Pszenacha i Tuapsinka - i podtopiły 20 miejscowości. W strefie bezpośredniego zagrożenia znalazło się 270 domów zamieszkanych przez ponad 1400 osób.
"Woda przybrała bardzo gwałtownie w nocy, gdy ludzie spali" - powiedział mieszkaniec jednej z zalanych wiosek. Zaznaczył, że poprzednia taka powódź była w roku 1991.
Największe szkody żywioł spowodował w rejonie Tuapse. Woda uszkodziła tam kilka mostów i dróg. Ucierpiały też linie energetyczne i wodociągi. Regionalne władze wprowadziły stan wyjątkowy.
Diecezja katolicka w Kamerunie uwolniła 29 więźniów, opłacając kaucje i grzywny.
W rozmowach wezmą udział sekretarz stanu USA Marco Rubio, a także wiceprezydent J.D. Vance.
Bo ich "obecność mogłaby znacząco ograniczyć swobodę wypowiedzi przesłuchiwanych".
Bo ich "obecność mogłaby znacząco ograniczyć swobodę wypowiedzi przesłuchiwanych".
Do tej pory był papieskim przedstawicielem w Argentynie, a wcześniej m.in. w Panamie.
Blisko 390 mln wyznawców doświadcza "wysokiego poziomu prześladowań i dyskryminacji".
I to mimo amerykańskich ceł. Wyniosła ona blisko 1,2 bln dolarów.