Pod osłoną nocy francuskie Zgromadzenie Narodowe przegłosowało dopuszczalność aborcji praktycznie na życzenie i do samego końca ciąży. Jacek Dziedzina pisze o tym w nowym numerze "Gościa Niedzielnego" w tekście pt. "Nocna zmiana".
"Najpierw to miała być tylko niewinna ustawa dotycząca in vitro: chodziło o rozszerzenie dostępu do tej procedury dla kobiet samotnych oraz dla kobiet żyjących w związkach jednopłciowych. W tym czasie, pod osłoną nocy, francuskie Zgromadzenie Narodowe przegłosowało kilka poprawek, w tym dopuszczające aborcję praktycznie do samego końca trwania ciąży" – pisze Jacek Dziedzina. Dodaje, że wprowadzona podczas francuskiej "nocnej zmiany" nowa przesłanka – tzw. cierpienie psychospołeczne lub niepokój psychospołeczny (détresse psychosociale) – ma pozwolić na ominięcie dotychczasowego ograniczenia legalnej aborcji do 12. tygodnia ciąży oraz konieczności zgody lekarskiej w przypadku późniejszych aborcji (dotąd prawo dopuszczało taką możliwość w przypadku zagrożenia życia lub nieodwracalnych wad rozwijającego się w łonie matki dziecka).
"Nie trzeba wielkiej wyobraźni, by rozumieć, że cierpienie psychospołeczne czy też niepokój psychospołeczny to kategoria tak szeroka, dopuszczająca całkowicie subiektywną ocenę, że w praktyce będzie oznaczała nieograniczoną możliwość zabicia dziecka przed narodzeniem" - alarmuje publicysta "Gościa" w najnowszym numerze (37/2020) GN w artykule "Nocna zmiana".
Zapraszamy do czytania "Gościa Niedzielnego" w formie elektronicznej
ZOBACZ WIDEO: Przegląd wydania
Gość Niedzielny
Gość Niedzielny 37/2020
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.