Szkoła myślenia

Wysłuchać do końca, zrozumieć, uszanować, nie osądzać. Obronimy się w ten sposób przed pokusą szufladkowania, przyklejania etykiet...

Bywało tak… Wychowawczyni (ukłony w stronę naszej ukochanej Pani Profesor) na lekcji polskiego lub godzinie wychowawczej rzucała temat. Mały (czyli Piotrek G.) zwracał się w moją stronę. „Złociutki (licealna ksywa), jakie jest twoje zdanie, bo ja jestem przeciw”. Tak zaczynała się dyskusja. Argumenty czasem były rzeczowe, niekiedy graniczyły z absurdem, co oczywiście powiązane było z wybuchami śmiechu. Nikt na nikogo się nie obrażał, krzykiem raczej swoich racji nie udowadniał, a po skończonych lekcjach szliśmy na ulicę Kaliską, gdzie można było (jedyne takie miejsce we Włocławku) kupić Pepsi, sezamki i rodzynki w czekoladzie. Oczywiście nie zawsze.

Na studiach, a nawet już po nich, dowiedzieliśmy się że w logice jest coś takiego jak szukanie argumentów za pomocą metody zwanej reductio ad absurdum, a w pedagogice burzą mózgów. Czyli byliśmy jak ów pan Jourdain, nie wiedzący że mówi prozą.

Wróćmy do licealnej klasy. Nie argumenty były najważniejsze. Liczyła się umiejętność wysłuchania, zrozumienia racji strony przeciwnej i przedstawienia swoich w taki sposób, by nikt nie powiedział: to się kupy nie trzyma. Czasem trzeba było dyskusję zawiesić by doczytać, zdobyć wiedzę, uzasadnić.

Po latach ktoś mi napisał: masz szczęście, że w liceum nauczono cię logicznego myślenia. Co zapewne wielu zdziwi.

Przy okazji szkolnych wspomnień wracam do zasłyszanego niegdyś dialogu między rabinem i ateistą. Czytał pan Torę? – Nie, przecież jestem ateistą. Zna pan wyjaśnienia uczonych w Prawie? – Nie, przecież jestem ateistą. Wie pan kim był Mojżesz i prorocy? – Nie, przecież jestem ateistą. Na co rabin: pan nie jest ateistą, pan jest nieukiem.

Wysłuchać do końca, zrozumieć, uszanować, nie osądzać. Obronimy się w ten sposób przed pokusą szufladkowania, przyklejania etykiet, zamykania w getcie, przekreślania innych. Co najważniejsze – poszerzymy horyzonty. By nie być tymi, o których Mickiewicz pisał: „takie widzi świata koło, jakie tępymi zakreśla oczy”.

Krótko dziś. Spoglądam za okno. Przejechały dwa pługi. Droga i chodnik odśnieżone, za to brama wjazdowa do plebanii zasypana. Czas klawiaturę zamienić na łopatę.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Autoreklama

Autoreklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
8°C Środa
rano
10°C Środa
dzień
11°C Środa
wieczór
8°C Czwartek
noc
wiecej »